fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

18 kwietnia rolnicy będą manifestować w Warszawie

Rolnicy zwierają szeregi i szykują kolejne akcje protestacyjne. Szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski potwierdził, że manifestacja 18 kwietnia odbędzie się zgodnie z planem. Ponadto mają być blokowane tory kolejowe i przejścia graniczne.

Rolnicy nadal oczekują na realizację swoich postulatów. Jak zapowiadają, nie wyjadą z Warszawy z pustymi obietnicami. Chcą interwencji związanej ze stratam, do których przyczyniło się rosyjskie embargo na polskie produkty. Wśród niezałatwionych przez ministerstwo rolnictwa spraw jest także wyprzedaż polskiej ziemi tzw. słupom. Jak mówi Sławomir Izdebski, na 18 kwietnia Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaplanowało manifestację w Warszawie.

Spełnia się ten scenariusz, o którym mówiłem, że przyjdzie taki czas, w którym rolnicy, górnicy, hutnicy, pielęgniarki, położne, kolejarze, wszyscy razem wyjdą na ulice i upomną się o swoje prawa – zaznacza Sławomir Izdebski.

A te prawa, to między innymi umowy o pracę, działania na rzecz zmniejszenia skali ubóstwa, zmniejszenie bezrobocia czy odmrożenie płac w sferze budżetowej. Sławomir Izdebski wylicza jeszcze więcej problemów, które wymagają natychmiastowego rozwiązania. By zwrócić uwagę rządu na dramat wielu Polaków, w całym kraju odbędą się lokalne akcje protestacyjne.

– Będzie to albo blokada torów kolejowych w całej Polsce, albo blokada granic, tych granic, którymi są przewożone nagminnie półtusze z Dani czy z Niemiec, tam chcemy pokazać i obnażyć tę polską rzeczywistość – powiedział Sławomir Izdebski.

OPZZ złożył także odwołania od wyroków, jakie zapadły wobec protestujących rolników. W niektórych gminach gospodarze zostali skazani za udział w rzekomo nielegalnych manifestacjach. Sławomir Izdebski nie ma wątpliwości, że to próba zastraszenia rolników.

TV Trwam News/RIRM

drukuj