fot. PAP/Albert Zawada

104. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości

Świętujemy 104. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W obliczu zagrożenia ze Wschodu szczególnie uświadamiamy sobie, jak wielką wartością jest wolność. Prezydent RP, Andrzej Duda, przestrzegał, że nie jest nam ona dana raz na zawsze. W Warszawie na Placu Piłsudskiego polskiemu przywódcy towarzyszył prezydent Litwy.

104 lata temu odzyskaliśmy niepodległość, która była bardzo długo wyczekiwana, bo ponad 123 lata. Tegoroczne uroczystości odbywają się w bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej. Kilkaset kilometrów stąd na Ukrainie trwa regularna wojna wywołana przez Władimira Putina. Należy pamiętać, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze.

Główne uroczystości w 104. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości odbyły się w Warszawie na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. O godz. 12.00 odbyła się uroczysta odprawa wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza, gdzie odczytano apel pamięci. Prezydent Andrzej Duda mówił o fenomenie odrodzenia państwa polskiego sprzed 104 lat.

– W 1918 roku nasi pradziadkowie i dziadkowie rozpoczęli odbudowę Polski z absolutnych zgliszcz, które pozostały po zaborach, po I wojnie światowej, która w ogromnym stopniu przetoczyła się także przez naszą ziemię. Kiedy trzeba było lepić polskie państwo na nowo spośród trzech zaborów, trzech różnych państw i trzech różnych systemów – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent RP przypomniał również, że Polska także teraz musi mierzyć się z wieloma wyzwaniami. Mieliśmy pandemię COVID-19 oraz hybrydowy atak na granicy z Białorusią. Przed destabilizacją państwa uratowała nas odpowiedzialna postawa służb mundurowych.

– Chce wam podziękować i jako prezydent RP przeprosić za to, że często musieliście znieść przeciwności, obelgi i trudne słowa, ale wierzcie mi, że opłacała się ta służba – zaznaczył prezydent RP.

Jak zaznaczył politolog, dr Piotr Gawryszczak, słowa wielu polityków często niszczą jedność Polaków.

– Haniebne słowa wypowiadane przez wielu polityków, różnych działaczy, osoby, które pewnie w złej wierze wypowiadały te słowa, nie wiedząc, że to niszczy jedność Polaków – podkreślił politolog.

Kolejne wyzwanie pojawiło się 24 lutego 2022 roku. Rosja zaatakował Ukrainę. Konsekwencje tej agresji ponosi cały świat. Mierzymy się z największym kryzysem energetycznym w historii. Na szczęście, jak podkreślił prezydent, dzięki projektom takim jak Balitc Pipe, uniezależniamy się od kremlowskich węglowodorów.

– Poradzimy sobie z innymi problemami, choćby realizując program budowy elektrowni nuklearnych, abyśmy mieli energię, której dostawy będą nie tylko stabilne, ale także w możliwie największym stopniu odpowiadały wymogom ochrony planety – powiedział Andrzej Duda.

Polska stała się domem dla milionów Ukraińców, którzy uciekali przed rosyjskimi rakietami. Wszyscy znaleźli dach nad głową, wsparcie oraz pomoc płynącą z polskich serc.

– Dziękuję za to moim rodakom. Pokazaliście wielką klasę. Pokazaliście, że Polak potrafi w najlepszym tego słowa znaczeniu – podkreślił prezydent RP.

Za to, co Polska robi dla Ukrainy, podziękował w Święto Niepodległości Polski prezydent Wołodymyr Zełenski.

– Ukraina i Polska razem. Jesteś naszą siostrą. Różnie było między nami, ale jesteśmy krewnymi, jesteśmy wolni – podkreślił prezydent Ukrainy.

Sytuacja za naszą wychodnią granicą przypomina nam, że pokój nie trwa wiecznie.

– Niepodległość i wolność nie są dane raz na zawsze. Można je stracić, może ich nie być, ktoś może je odebrać, tak jak odebrano niepodległość Polakom żyjącym na przełomie XVIII i XIX wieku – powiedział Andrzej Duda.

Słowa do Polaków skierował też premier RP, Mateusz Morawiecki.

– Dzięki niepodległości możemy być sobą, cieszyć się wolnością, planować przyszłość na własnych zasadach, po prostu być gospodarzami we własnym domu – podkreślił premier Mateusz Morawicki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1591149928541294594?s=20&t=xyVFNOLKpU_JtVW66pMcyg

Z kolei historyk, prof. Wiesław Wysocki, wskazał, że wojna na Ukrainie jest również realnym zagrożeniem dla Polski.

– Wojna paręset kilometrów od nas jest całkiem realna i zagrożenie jest oczywiste, także dla nas. Musimy zupełnie na nowo odczytać ostrzeżenia oraz przesłania – zaznaczył historyk.

W uroczystości na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie udział wziął prezydent Litwy, Gitanas Nauseda. Litwa należy do państwa, które najbardziej odczuwają skutki wojny na Ukrainie. Prezydent Gitanas Nauseda podkreślał, że agresorowi nie należy ustępować, ale należy go powstrzymać w sposób zdeterminowany.

– Nie tolerujemy prób przerysowania granic suwerennych państw z użyciem siły. Spieszymy z pomocą zaatakowanej przez Rosję Ukrainie, która walczy również i o naszą wolność – wskazał prezydent Litwy.

TV Trwam News

drukuj