Zapatero propaguje zoofilię
Rodzice w szoku. Socjalistyczny hiszpański rząd zaproponował nowe
programy z zakresu „edukacji” seksualnej. W zalecanym uczniom kursie „Edukacja
dla obywateli i prawa człowieka” znalazła się informacja, że „seks jest aktem,
który zachodzi nie tylko między osobami płci przeciwnej, ale także między
przedstawicielami tej samej płci, a także między ludźmi a…
zwierzętami”.
Taką broszurę zaprezentowano uczniom z Kordoby w Andaluzji. W opracowaniu
czytamy m.in., że „natura dała nam seks po to, abyśmy używali go z inną
dziewczynką, z chłopcem lub ze zwierzęciem”. Wśród rodziców zawrzało. Materiały
to jawna propaganda zboczeń podważająca wszelkie normy moralne i promująca
permisywizm. Reakcja rodziców jest całkowicie uzasadniona. „Seks jest
przyjemnością (rozrywką) na tyle, ile tego chcemy i potrafimy” – czytamy. „Rób i
pozwalaj innym robić to, na co tylko mają ochotę” – instruuje nieletnich uczniów
broszura. Dzieci mogą się także dowiedzieć, iż stosunek płciowy jest czymś
bardzo pożądanym i naturalnym w każdych okolicznościach. Autorzy broszury
twierdzą, że tak samo należy traktować związki homoseksualne. W opracowaniu na
próżno szukać zachęty do abstynencji. W odpowiedzi na publikację ponad pięciuset
uczniów jednej ze szkół zrezygnowało z udziału w zajęciach, na których
kolportowano te materiały. Rodzice usprawiedliwili ich nieobecność naruszaniem
wolności ich sumienia. Szkoły w Madrycie i Walencji czekają na zgodę sądu
dopuszczającą tę publikację do włączenia jej do programów. Rząd tłumaczy, że
wprowadzanie tego typu projektów ma na celu „uwrażliwienie młodzieży na kwestię
homoseksualności” oraz „zwalczanie homofobii”. Mimo że większość hiszpańskich
szkół ma dużą dowolność w kwestii swoich programów edukacyjnych, socjaliści
podkreślają, że podejmą wszystkie możliwe kroki, aby tego typu model edukacji
seksualnej był obowiązkowy w całym kraju.
Łukasz Sianożęcki
