fot. pixabay.com

Sędzia Ł. Zawadzki o pozaustawowych wyborach przed wyborami do KRS: Sprzeciwiamy się temu. Uważamy, że to państwo, naród, suweren powinien decydować o tym, kto dzierży władzę ustawodawczą, wykonawczą, ale także sądowniczą

Prezesi sądów w Polsce mają zamiar przeprowadzić prawybory, a więc wskazać kandydatów spośród środowiska sędziowskiego do KRS, przy czym takie prawybory nie mają żadnej podstawy prawnej. Nie jest nigdzie w żadnej ustawie ani w Konstytucji RP przewidziane, że sędziowie mają przed wyborami do Krajowej Rady Sądownictwa dokonywać prawyborów. Oni planują takie pozaustawowe prawybory, na skutek których ma dojść do  wskazania 15 członków KRS, których Sejm ma jedynie – mówiąc kolokwialnie – przyklepać, czyli być notariuszem wyboru dokonanego przez sędziów w czasie tych prawyborów – zwrócił uwagę sędzia Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Do 12 marca można zgłaszać kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie „starej” ustawy o KRS.

Już niedługo będzie tydzień, jak pan marszałek Czarzasty ogłosił konkurs na stanowiska sędziowskie w Krajowej Radzie Sądownictwa, konkurs w postaci wyborów. Moje Stowarzyszenie, „Prawnicy dla Polski”, właściwie natychmiast rozpoczęło kampanię wyborczą. Stawiamy na to, abyśmy spróbowali przekonać posłów i legitymować się jak najszerszym poparciem społecznym. Krajowa Rada Sądownictwa jest to konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej. Jest to organ, który wnioskuje do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o powołania na stanowiska sędziowskie. Jak to jest istotne, niech świadczy fakt, że w wyborach prezydenckich – pół roku temu – orzekała Izba Kontroli Nadzwyczajnych i Spraw Publicznych złożona z sędziów, którzy zostali zawnioskowani przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym demokratycznym kształcie – mówił sędzia Łukasz Zawadzki.

Stowarzyszeni „Prawnicy dla Polski” zgłosiło do KRS 15 swoich kandydatów. Wśród nich znaleźli się m.in. sędziowie: Łukasz Piebiak, Mikołaj Pawlak oraz Przemysław Radzik. Aby dany kandydat mógł zostać członkiem KRS, potrzeba 2 tys. podpisów.

Macie Państwo wpływ demokratyczny nie tylko na kształt Sejmu, Senatu, na wybór prezydenta, na lokalne władze samorządowe, na kształt personalny Parlamentu Europejskiego, ale także na Krajową Radę Sądownictwa, czyli na władzę sądowniczą. Po to są właśnie te wybory, abyście Państwo również mogli – poprzez poparcie udzielone takiemu stowarzyszeniu jak moje –  rzutować, wpływać na to, kto dzierży w Polsce władzę sądowniczą – zaznaczył sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.

Tymczasem Rząd Donalda Tuska dąży do nowelizacji ustawy o KRS. Chce, by Sejmowi została odebrana kompetencja wyboru sędziów-członków Rady. Sędziowie sami siebie mieliby wybierać do składu KRS.

Oczywiście obecny model nie jest idealny. Idealnym modelem byłaby sytuacja, w której Krajowa Rada Sądownictwa wybierana byłaby w tym korpusie sędziowskim w wyborach powszechnych. Jeżeli Bóg pozwoli, to w przyszłości tego rodzaju rozwiązanie zostanie sformułowane. Nie ma przeszkód co do tego, aby np. przy okazji wyborów parlamentarnych, które odbywają się co cztery lata, czy innych w tego rodzaju długości kadencji, realizować również wybory do Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił członek Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.

Gość programu „Polski punkt widzenia” zauważył, że przed dekadą Stowarzyszenie „Iustitia” podjęło i umieściło na swojej stronie internetowej taką uchwałę, stosownie do której zabraniało swoim kandydatom startować do Krajowej Rady Sądownictwa, stwierdzając, że jest to organ upolityczniony.

Dzisiaj oczywiście, gdy zmienił się układ sił politycznych, gdy to większość parlamentarną nie stanowi już Zjednoczona Prawica, ale inne ugrupowania polityczne, z którymi sędziowie „Iustitii” imprezowali – bo mamy przecież zdjęcia i filmy, na których bankietują wspólnie z politykami KO – to już im przestaje przeszkadzać Krajowa Rada Sądownictwa wybierana przez Sejm. Natomiast aby legitymizować ten potencjalny wybór, którego dokona Sejm w obecnym składzie, próbuje się stworzyć namiastkę prawyborów korporacyjnych, czyli prezesi sądów w Polsce mają zamiar przeprowadzić prawybory, a więc wskazać kandydatów spośród środowiska sędziowskiego do Krajowej Rady Sądownictwa, przy czym takie prawybory nie mają żadnej podstawy prawnej. Nie jest nigdzie w żadnej ustawie ani w Konstytucji RP przewidziane, że sędziowie mają przed wyborami do Krajowej Rady Sądownictwa dokonywać prawyborów. Oni planują takie pozaustawowe prawybory, na skutek których ma dojść do wskazania 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa, których Sejm ma jedynie – mówiąc kolokwialnie – przyklepać, czyli być tym notariuszem wyboru dokonanego przez sędziów w czasie tych prawyborów (…). Sprzeciwiamy się temu. Uważamy, że to państwo, to naród, to suweren powinien decydować o tym, kto dzierży władzę ustawodawcą, wykonawczą, ale także sądowniczą – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki.

radiomaryja.pl

drukuj