Rodzic – oskarżyciel posiłkowy
Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa zmianę przepisów ustawy o
postępowaniu w sprawach nieletnich, a nawet przygotowanie nowej ustawy –
dowiedział się „Nasz Dziennik”. Chodzi o poszerzenie katalogu narzędzi
zwiększających ochronę osób pokrzywdzonych, które obecnie nie mogą występować w
sprawie jako oskarżyciele posiłkowi. Dotyczy to chociażby rodziców ofiar
nieletnich sprawców przestępstw.
Mimo kilku lat pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości nad nowymi przepisami
wobec nieletnich sprawców przestępstw na konkretny projekt wciąż czekamy. A
sprawa jest pilna, bo jak wynika z policyjnych statystyk, przestępczość wśród
nieletnich gwałtownie rośnie i coraz częściej młodzi sprawcy czują się
bezkarni.
– Przestępczość i wzrost agresji wśród dzieci i młodzieży są
zauważalne w badaniach, i to jest alarm, który powinniśmy jako pedagodzy, jako
pracownicy socjalni, ale także wszystkie inne służby wreszcie usłyszeć –
podkreśla poseł Magdalena Kochan (PO), wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji
Polityki Społecznej i Rodziny.
Stawić czoła temu problemowi mają całkowicie
nowe przepisy prawa dotyczące nieletnich. Założenia do projektu tej ustawy
zostały przyjęte przez Komitet Stały Rady Ministrów jeszcze pod koniec 2008
roku. Wówczas to wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona zapowiadał, że
„szybko” trafią do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych.
Niestety, na tym etapie ugrzęzły. Tymczasem eksperci wskazują, że konieczne jest
wprowadzenie wielu zmian w postępowaniu wobec młodocianych sprawców
przestępstw.
Jednym z postulowanych elementów jest przyznanie większych
uprawnień osobom pokrzywdzonym przez nieletnich sprawców. Według obecnych
przepisów, ani one, ani ich najbliżsi nie mogą uczestniczyć w sprawie w
charakterze oskarżycieli posiłkowych – tak jak to jest przewidziane w normalnym
postępowaniu karnym przed sądem.
Konieczność zniwelowania tych różnic
postuluje mecenas Roman Nowosielski, specjalista w zakresie prawa cywilnego.
Podkreśla, że dotychczasowe przepisy powodują istnienie „ogromnej różnicy na
niekorzyść pokrzywdzonych” w postępowaniu wobec nieletnich.
W normalnym
procesie pokrzywdzony może bowiem przedstawiać dowody w sprawie, zadawać pytania
świadkom, wnosić odwołania od decyzji sądu. Wszystkich tych uprawnień jest
pozbawiony w przypadku, gdy sprawcą przestępstwa jest nieletni. Ułomność tej
regulacji dostrzegają przedstawiciele resortu sprawiedliwości. Wiceminister
Piotr Kluz uważa, że trzeba się poważnie zastanowić nad zakazem występowania
oskarżycieli posiłkowych w sprawach dotyczących nieletnich. Na razie ogólne
założenia do projektu ustawy o prawie nieletnich przewidują, że „przepisy
proceduralne powinny określać w odpowiedni sposób pozycje procesowe wszystkich
podmiotów biorących udział w postępowaniu w sprawach nieletnich”.
Według
deklaracji resortu sprawiedliwości, jego eksperci już od kilku lat pracują nad
zupełnie nową ustawą o prawe nieletnich. Ma ona liczyć około 380 artykułów.
Resort chce wprowadzić jednolity model postępowania z nieletnimi. Za takie osoby
zostaną uznane dzieci i młodzież w wieku pomiędzy 10. a 18. rokiem życia.
Projekt przewiduje rozszerzenie katalogu środków, które mogą być stosowane wobec
nieletnich. Wiceminister Zbigniew Wrona już wcześniej zapowiadał, że „w
wyjątkowych wypadkach, wtedy gdy będzie to uzasadnione zarówno charakterem
czynu, jak i stopniem rozwoju nieletniego, będzie możliwe orzekanie środków
nawet izolacyjnych, osadzanie w zakładach, wobec osób od 13. roku
życia”.
Postępowanie w stosunku do nieletnich ma nie mieć charakteru ani
karnego, ani cywilnego. Zniesiony zostanie obowiązujący obecnie podział na
postępowania opiekuńczo-wychowawcze i poprawcze.
Specjalizująca się w prawie
nieletnich dr Anna Walczak-Żochowska (Uniwersytet Warszawski) pytana o ocenę
tego projektu odpowiada, że wprawdzie obecnego nie zna, ale podkreśla, że należy
się mocno zastanowić nad zaostrzeniem kar, np. jeśli chodzi o kierowanie do
zakładów poprawczych. – Te osoby kiedyś wyjdą z kryminałów, w których nie ma
nic, wyjdą i dopiero nam pokażą, co potrafią – ocenia.
– To nie jest kwestia
wysokości tych kar, tylko ich nieuchronności i szybkości wykonania – uważa poseł
Magdalena Kochan. – Źle się dzieje, jeżeli nie ma karania natychmiast po
przestępstwie, no bo cóż to za kara, którą się wymierza z 5-letnim opóźnieniem?
– pyta. Krytykuje także inne rozwiązania, takie jak np. monitoring w szkołach,
który nie przynosi oczekiwanych rezultatów. – Monitoring w szkołach to nie jest
żadne rozwiązanie, tam leczymy wyłącznie skutki, a właściwie je obserwujemy –
mówi.
Ministerstwo Sprawiedliwości ogłasza, że rozpoczęło już kampanię
społeczną skierowaną do pokrzywdzonych przestępstwem oraz przedstawicieli grup
zawodowych zaangażowanych w pracę z pokrzywdzonymi. Ma ona upowszechnić
informacje na temat praw przysługujących pokrzywdzonym, a także uwrażliwić m.in.
sędziów, prokuratorów i funkcjonariuszy policji na potrzeby osób pokrzywdzonych.
Bez zmiany przepisów nie wszyscy pokrzywdzeni doczekają się sprawiedliwości. Z
kolei, jak poinformowała Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury
Krajowej, już dziś rusza „Tydzień Pomocy Ofiarom Przestępstw”. „Do akcji
aktywnie włączyły się wszystkie powszechne jednostki organizacyjne prokuratury,
m.in. poprzez współpracę z Lokalnymi Ośrodkami Pomocy dla Osób Pokrzywdzonych
Przestępstwem oraz Wojewódzkimi Koordynatorami ds. Realizacji Krajowego Programu
na rzecz Ofiar Przestępstw, a także organizowanie dyżurów prokuratorów, którzy
będą udzielać porad prawnych osobom pokrzywdzonym przestępstwem” – zaznaczyła w
komunikacie. Podsumowanie akcji nastąpi 1 marca, na konferencji z okazji
Międzynarodowego Dnia Ofiar Przestępstw.
W raporcie Najwyższej Izby Kontroli
z września ubiegłego roku znajdujemy diagnozę, że polski system resocjalizacji
nieletnich zawiódł, ponieważ 60 procent wychowanków powraca na drogę
przestępstwa. Dla porównania – wśród dorosłych sprawców przestępstw zdarza się
to w przypadku 40 procent więźniów.
Zenon Baranowski
