fot. gadowskiwitold.pl

Red. W. Gadowski: Od początku pandemii ukrywano prawdziwe źródła wirusa i blokowano skuteczne metody jego leczenia po to, aby zainfekował cały świat

Od początku pandemii – po pierwsze – ukrywano prawdziwe źródła wirusa, a po drugie, blokowano wszelkie skuteczne metody leczenia nowego wirusa po to, żeby zainfekował cały świat. Po to otwarte były też porty lotnicze przez długi czas, żeby to się rozprzestrzeniało. Wszyscy wiedzieli, że jest chiński Nowy Rok. Fauci wiedział, że w Chinach panuje już dziwna pandemia, a lotniska były otwarte. Chińczycy podróżowali po całym świecie w swoim Nowym Roku i rzeczywiście, roznieśli to na cały świat – mówił w „Komentarzu tygodnia” opublikowanym na serwisie YouTube red. Witold Gadowski.

Światło dzienne ujrzały maile dr. Anthonego Fauciego, głównego doradcy medycznego Białego Domu. Co wynika z ich treści?

– Przede wszystkim wynika to, że Fauci już dużo wcześniej był informowany o tym, że trwają niebezpieczne badania, znakomicie wiedział o tym od Petera Daszaka. Wiedział o niebezpieczeństwie, jakim jest uzłośliwianie wirusów z nietoperzy, jakim jest wbudowywanie w tego wirusa mechanizmu gain of function, wiedział też, że coś zaczyna wypływać z laboratorium w Wuhan, wiedział o tym, że trzej chińscy naukowcy już w lipcu 2019 roku znaleźli się w szpitalu zakażeni tym, co dziś nazywamy SARS-CoV-2. Co jeszcze wychodzi z tych maili? Wychodzi, że Fauci, razem z Markiem Zuckerbergiem, szefem Facebooka, już na początku pandemii ustalili, że będą wprowadzać drakońską cenzurę, cenzurując wszystkie przecieki dotyczące źródeł wirusa i metod leczenia. Niszczono wszelkie prawdziwe informacje na temat źródeł tego wirusa i metod radzenia sobie z nim przez ludzi – akcentował Witold Gadowski.

Na jaw przedostaje się coraz więcej informacji, do tej pory ukrywanych, na temat trwającej pandemii koronawirusa. Okazuje się m.in., że dzisiejszy szef Moderny współpracował z chińskim miliarderem, przyjacielem Xi Jinpinga, nad wyposażeniem laboratorium w Wuhan.

– Gdy na początku XXI wieku zaczęli w Cambridge masowo studiować Chińczycy, okazało się, że po 2012 roku w Chinach funkcjonuje już 10 razy lepsze i większe laboratorium. Technika została wykradziona m.in. z Cambridge, wszystko rozbudowane, przeskalowane. Chińczycy ukradli całą technologię i ją uzupełnili swoją skalą. Tak to wyglądało. Kradli na całym świecie: kradli technologię, kradli naukowców, kradli myśl techniczną – nikt im za to nie wystawił rachunku. (…) Doszliśmy od momentu, w którym Chiny – wraz z grupą Fauciego, a właściwie z grupą, której twarzą jest Fauci i Daszak – zarazili cały świat koronawirusem – wskazał autor „Komentarza tygodnia”.

Pojawiają się kolejne dowody na to, że koronawirus powstał w sposób sztuczny – poprzez ingerencję laboratoryjną. [więcej]

– Jeden z ciosów narracji Fauciego i wszystkich innych, którzy powtarzali za Faucim, że to jest naturalny wirus, który wziął się z mokrego targu w Wuhan, zadał w najnowszej publikacji szanowany periodyk „Nature”. Cóż pisze „Nature”?: „Zauważamy, że w czasie, gdy wyniknęła pandemia w Wuhan, na mokrym targu nie handlowano łuskowcami”. Była teoria, do dziś powtarzana przed polskich mędrków zwanymi „ekspertami”, że koronawirus przeniósł się z nietoperzy, poprzez łuskowce, na człowieka. Nie handlowano łuskowcami ani martwymi nietoperzami na mokrym targu w Wuhan, co potwierdza opinię, że łuskowce prawdopodobnie nie były nosicielami rozprzestrzeniającymi zakażenie u źródła w obecnej pandemii koronawirusa. Upada więc kolejny filar dominującej opowieści o naturalnym pochodzeniu wirusa – podkreślił dziennikarz.

W ocenie publicysty doszło do wielu zaniedbań, które spowodowały rozprzestrzenienie się pandemii COVID-19.

– Od początku pandemii – po pierwsze – ukrywano prawdziwe źródła wirusa, a po drugie, blokowano wszelkie skuteczne metody leczenia nowego wirusa po to, żeby zainfekował cały świat. Po to otwarte były też porty lotnicze przez długi czas, żeby to się rozprzestrzeniało. Wszyscy wiedzieli, że jest chiński Nowy Rok. Fauci wiedział, że w Chinach panuje już dziwna pandemia, a lotniska były otwarte. Chińczycy podróżowali po całym świecie w swoim Nowym Roku i rzeczywiście, roznieśli to na cały świat. Tak musiało być, to była ta „zbawienna” – zdaniem Fauciego – pandemia, która jest bardzo potrzebna do rozwoju nauki. Tak to się rozwijało – powiedział.

Witold Gadowski przytoczył wyniki badań z Clinical Infectious Diseases, z których wynika, że u 13 osób potwierdzono obecność w osoczu białka kolca S i białka S-1 pochodzącego ze szczepionki. [czytaj więcej]

– Nieprawdą jest, że białko produkowane przez preparaty szczepionkowe, nie przenika do krwi i osocza. Przenika, przynajmniej Clinical Infectious Diseases o tym pisze – 13 osób z personelu medycznego szpitala w Brigham, zaszczepionych szczepionką zawierającą mRNA już po jednym dniu miało białko produkowane dzięki tej szczepionce w osoczu. Potwierdza się więc małopłytkowość, zakrzepica i przeróżne inne rzeczy, ponieważ to białko, produkowane dzięki preparatom szczepionkowym, przenika do osocza, a pewnie i do krwi – akcentował redaktor.

Autor „Komentarza tygodnia” poinformował również, że preparat firmy Pfizer uzyskał pozytywną ocenę EMA mimo braku podstawowych badań. [więcej]

– Firma Pfizer, przed podaniem do oceny przez Europejską Agencję Leków swojego preparatu, w ogóle nie przeprowadziła tradycyjnych badań farmakokinetycznych, nie przeprowadziła badań dotyczących biodystrybucji białka, które będzie produkowane, biodystrybucji zmodyfikowanego mRNA. Nie przekazała też żadnych danych dotyczących genotoksyczności nowego preparatu. Bez podstawowych badań (…) został zarejestrowany preparat Pfizera – zwrócił uwagę dziennikarz.

radiomaryja.pl

drukuj