fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. J. Kawecki: Znaczek „X” przy głosowaniu to dwie przecinające się w danej kratce linie i nic się nie stanie, jeśli one trochę wyjdą poza kratkę

Na każdej karcie wyborów do Sejmu oraz Senatu wyborca ma do umieszczenia jeden znaczek „X” przy wybranym przez siebie nazwisku. Znaczek „X” to dwie przecinające się w danej kratce linie. Nawet jeśli one trochę wyjdą poza kratkę, to nic się nie stanie. Miejsce przecięcia musi znajdować się wewnątrz kratki. Więcej znaczków „X” na karcie głosowania będzie oznaczało głos nieważny powiedział prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przewodniczący Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Już 15 października wyborcy zadecydują o tym, kto przez najbliższe cztery lata będzie zasiadał w ławach Sejmu oraz Senatu. Polacy będą mogli wziąć udział także w zawierającym cztery pytania referendum. Lokale wyborcze zostaną otwarte o godz. 7.00.

– Udając się do lokalu wyborczego, musimy mieć ze sobą dowód tożsamości. Może być to dowód osobisty lub inny dokument, który będzie zawierał nasze zdjęcie oraz wszystkie dane niezbędne do zarejestrowania się. Po przybyciu do obwodowej komisji wyborczej udajemy się do stolika, przy którym znajdują się członkowie komisji z listą uprawnionych do głosowania. (…) Otrzymujemy trzy karty – do głosowania na posłów, senatorów oraz do referendum. Następnie udajemy się w miejsce, w którym w spokoju możemy dokonać odpowiednich zaznaczeń na kartach – opisał procedurę wyborczą prof. Janusz Kawecki.

Zaznaczył przy tym, że przy pobraniu kart należy zwrócić uwagę na to, czy znajduje się na nich „pieczęć okręgowej komisji wyborczej (przy wyborach do Sejmu i Senatu) oraz pieczęć państwowej komisji wyborczej (przy referendum).

Były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przypomniał, że karta głosowania do Sejmu będzie zawierała kilka list. Ich liczba jest zależna od okręgu wyborczego – najmniej jest ich sześć, w większości jest ich siedem, natomiast są okręgi, gdzie będzie nawet dziesięć list.

– Pierwsze sześć numerów partii, które wylosowały swoje usytuowanie na listach, we wszystkich okręgach są ułożone jednakowo. Komitety te są bowiem zarejestrowane we wszystkich 41 okręgach. (…) Kandydaci na listach są uszeregowani według rekomendacji danej partii czy koalicji partyjnej. Na jednej karcie wyborca ma do umieszczenia jeden znaczek „X” przy wybranym przez siebie nazwisku. Umieszczając znaczek „X”, wyborca pokazuje, że rekomenduje dany komitet wyborczy, który przedłożył jego kandydata, a dopiero w drugiej kolejności rekomenduje tego kandydata – wyjaśnił gość Radia Maryja.

– Znaczek „X” to dwie przecinające się w danej kratce linie. Nawet jeśli one trochę wyjdą poza kratkę, to nic się nie stanie. Miejsce przecięcia musi znajdować się wewnątrz kratki. Więcej znaczków „X” na karcie głosowania będzie oznaczało głos nieważny – dodał.

W wyborach do Senatu Polska podzielona jest na 100 okręgów wyborczych. W tym przypadku partie nie zgłaszają kolejności kandydatów, a jedynie kandydatury.

– Senatorem zostaje ten, kto otrzyma najwięcej głosów. (…) Kandydaci są ustawieni w kolejności alfabetycznej. Przy każdym z nich podana jest informacja, jak nazywa się komitet wyborczy, który zgłosił kandydata. Może być też umieszczone logo komitetu – poinformował przewodniczący Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu.

Na trzeciej karcie znajdują się cztery pytania referendalne.

– Poniżej każdego pytania mamy po dwie kratki. Przy jednej jest słowo „tak”, a przy drugiej słowo „nie”. W zależności od naszego stanowiska, w każdej z odpowiedzi zaznaczamy „tak” lub „nie”. (…) Błąd w danym pytaniu nie tworzy nieważności w odniesieniu do całej karty, tylko w odniesieniu do pojedynczego pytania. (…) Po oddaniu głosów do jednej i tej samej urny wrzucamy wszystkie trzy karty – mówił prof. Janusz Kawecki.

Były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odniósł się także do sytuacji, w której ktoś nie chce odebrać jakiejś karty. Jak podkreślił, wtedy „w obwodowej komisji wyborczej trzeba oddać daną kartę”.

– Gdy weźmie się karty i oddali się od komisji wyborczej, wtedy komisja nie może tego odebrać. (…) Jedynie w momencie odbierania kart, będąc przy stoliku, można powiedzieć, że odbiera się tylko wybrane karty. Każda karta musi być odnotowana. (…) Komisja musi więc zaznaczyć, że nie odebrano danej karty. Wszystkie karty są rozliczane. Suma musi się więc zgadzać – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Lokale obwodowych komisji wyborczych będą otwarte w niedzielę, 15 października, od godz. 7.00 do godz. 21.00.

Całą rozmowę z prof. Januszem Kaweckim można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj