„Polowanie” na kardynała
Szczegółowy raport dotyczący fałszywych oskarżeń pod adresem prymasa
Meksyku ks. kard. Norberto Rivery Carrery przedstawił na konferencji prasowej
przewodniczący Kolegium Prawników Katolickich. Ksiądz kardynał został oskarżony
o „tuszowanie” nadużyć osób duchownych, a konkretnie o chronienie duchownego,
który rzekomo miał dopuścić się gwałtu na 12-letnim chłopcu. Cała sprawa
odsłania mechanizm działania polegającego na wykorzystaniu określonego
wydarzenia sprzed lat z udziałem jakiegoś księdza w celu rozpętania nagonki na
określonego biskupa, aby go zniszczyć.
Oskarżycielem księdza kardynała jest 28-letni Meksykanin, który w 1994 r.
miał zostać uprowadzony i zgwałcony przez jednego z meksykańskich duchownych
diecezji Tehuacan – w latach 1985-1995 jej ordynariuszem był obecny prymas
Meksyku. Jak poinformowała agencja CNA, raport zaprzecza zarzutom wysuniętym
wobec ks. kard. Norberto Carrery. Zdaniem śledczych, są one „całkowicie
pozbawione wiarygodności”, gdyż nie ma ani jednego dowodu na to, jakoby duchowny
„tuszował” sprawę, o której istnieniu w ogóle nie wiedział. Co więcej, jak
stwierdził Armando Martinez Gomez, powołując się na dochodzenie w tej sprawie,
oskarżyciel księdza kardynała „nigdy nie był uprowadzony” i pokrzywdzony w
sposób, w jaki usiłował to przedstawić. Przewodniczący Kolegium Prawników
Katolickich dodał, że w składanych pod przysięgą zeznaniach podawał on sześć
różnych i sprzecznych ze sobą wersji wydarzeń.
O rzekome chronienie
oskarżonego duchownego ks. kard. Norberto Rivera Carrera oskarżony został już w
2006 roku. Pod koniec 2007 r. kalifornijski sąd rozpatrujący tę sprawę uznał, że
nie podlega ona jego kompetencji. Kilka dni temu przy wsparciu amerykańskiego
Stowarzyszenia Ofiar Molestowania przez Księży oskarżyciel księdza kardynała
będący obywatelem Meksyku złożył przeciwko niemu pozew w Okręgowym Sądzie
Stanowym w Los Angeles. Tym razem współdziałający ze wspomnianym stowarzyszeniem
amerykańscy prawnicy postanowili wykorzystać Ustawę o roszczeniach cudzoziemców
z tytułu deliktu (czynu niedozwolonego) przyznającą sądom federalnym USA
jurysdykcję „w jakimkolwiek powództwie cywilnym dotyczącym szkody naruszającej
prawa narodów lub traktaty Stanów Zjednoczonych”, a stanowiącą część ustawy o
sądownictwie z 1789 r. i przez następne blisko 200 lat w amerykańskim
sądownictwie praktycznie niestosowaną. To też pokazuje doskonale determinację
środowisk, które walczą z Kościołem.
– Nie spocznę, dopóki nie zobaczę upadku
kardynała… Chcemy głowy Rivery Carrery! – zadeklarował dziennikarzom
oskarżyciel prymasa Meksyku tuż po złożeniu pozwu w sądzie w Los Angeles. Cel
ataku nie jest przypadkowy. Uznawany za konserwatystę ks. kard. Norberto Rivera
Carrera zasłynął nie tylko z bezkompromisowej postawy w kwestiach etycznych, ale
przede wszystkim z odwagi prezentowania katolickiej moralności na forum życia
społecznego. Warto choćby przypomnieć, że w 2007 r. to on ekskomunikował
burmistrza miasta Meksyk i 46 samorządowców, którzy głosowali za legalizacją
tzw. aborcji do 12. tygodnia ciąży. Decyzję arcybiskupa Meksyku z aprobatą
przyjął Ojciec Święty Benedykt XVI, wyjaśniając, że każde zabójstwo dziecka
poczętego wiąże się z zaciągnięciem ekskomuniki przez każdego, kto się do niego
przyczynił.
Niedługo po tym fakcie ks. kard. Norberto Rivera Carrera poprosił
o wzmocnienie przyznanej mu ochrony policyjnej w związku z coraz częstszymi
groźbami kierowanymi pod jego adresem.
Sebastian Karczewski
