Pielgrzymka nadziei i jedności

Z Beatą Duncan-Jones z Rodziny Radia Maryja w Londynie rozmawia ks.
Mariusz Boguszewski

Jak Polacy mieszkający w Anglii przygotowują się do pielgrzymki Ojca
Świętego?

– Wśród Polaków przygotowania do pielgrzymki zaczęły się stosunkowo późno i
nastąpiły raptownie. Wszyscy czekali na wiadomości ze strony angielskiej, a
kiedy te przyszły, okazało się, że jest tylko kilka dni na przygotowanie listy
osób zainteresowanych, a ilość biletów przyznanych Polakom jest śmiesznie mała.
W angielskich parafiach przygotowania zaczęły się trochę wcześniej, przede
wszystkim objęto pielgrzymkę Ojca Świętego modlitwą. Wydrukowano obrazki z
wizerunkiem Ojca Świętego na jednej stronie, a na odwrocie modlitwę w intencji
pielgrzymki. Obrazki te są do wzięcia we wszystkich angielskich katolickich
kościołach i oczywiście w polskich.

Jaka jest atmosfera przed pielgrzymką w Anglii?
– Społeczeństwo brytyjskie jest w większości zateizowane, duża część obywateli
brytyjskich to wyznawcy religii niechrześcijańskich. W rozmowach np. w pracy
taki temat jak papieska pielgrzymka w ogóle by się nie pojawił ze względu na
poprawność polityczną. Sami katolicy również nie podejmują takich tematów, aby
nie usłyszeć czegoś przykrego, z czym nie daliby sobie rady w rozmowie.
Miejscem, gdzie przygotowania do wizyty Ojca Świętego do Wielkiej Brytanii są
najbardziej widoczne, są księgarnie, w których książki o Ojcu Świętym i o
kardynale Johnie Henrym Newmanie, którego Benedykt XVI beatyfikuje, wystawia się
na frontowe półki.

Jak reagują na tę pielgrzymkę angielskie media?
– Media w Anglii informują o pielgrzymce Ojca Świętego, ale koncentrują się
przede wszystkim na krytyce Benedykta XVI, krytyce Kościoła katolickiego,
podkreślają koszty tej wizyty i wymogi bezpieczeństwa. Uwypukla się to, że
stanowisko Kościoła katolickiego różni się z zasadami postępowania przyjętymi w
Anglii za normę, np. kwestia związków osób tej samej płci, antykoncepcja w
kontekście AIDS oraz te "postępy" medycyny, w których nie liczy się życie
ludzkie od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Tak więc przeciętny, zateizowany i
niepraktykujący Anglik nie postrzega Ojca Świętego jako autorytetu, którego
nauczanie oparte na Jezusie Chrystusie może odmienić świat na lepsze.

Jakich owoców tej pielgrzymki spodziewają się Anglicy?
– Jedności i nadziei. Jest to historyczna wizyta Papieża w Anglii. Jan Paweł II
był w Anglii z wizytą w 1982 roku, ale ta obecna wizyta będzie pierwszą
oficjalną z zaproszeniem od brytyjskiej królowej Elżbiety II. Wizyta Ojca
Świętego i spotkanie z królową mają na celu podkreślenie aspektów łączących
różne Kościoły w Anglii, Walii i Szkocji: anglikański, prezbiteriański
zreformowany szkocki i katolicki, jak również wyrażenie wspólnej troski o dobro
i rozwój społeczny. Ojciec Święty będzie uczestniczył w ekumenicznych
spotkaniach, ale wyłącznie katolickim wydarzeniem będzie beatyfikacja kardynała
Johna Henry’ego Newmana podczas Mszy Świętej w niedzielę, 19 września, w
Birmingham, Cofton Park.

Jak przygotowuje się Rodzina Radia Maryja?
– Rodzina Radia Maryja kocha Ojca Świętego Benedykta XVI i wyrazi to swoim
transparentem z takimże tekstem! Trzeba podkreślić, że słuchacze Radia Maryja i
widzowie Telewizji Trwam czują szczególną więź z Papieżem, ponieważ regularnie
oglądają i słuchają wypowiedzi Benedykta XVI po polsku i łączą się z nim na żywo
w modlitwie "Anioł Pański", a Telewizja Trwam transmituje w pełni wszystkie
pielgrzymki Ojca Świętego. Czy jednak uda się Rodzinie Radia Maryja w Anglii
wyrazić swoje poparcie dla Benedykta XVI podczas jego pielgrzymki, nie jest
pewne. Kłopot w tym, że nie wiadomo, jak organizacyjnie to wszystko wypadnie.
Wejście na nabożeństwa i spotkania z Ojcem Świętym jest bardzo skomplikowane i w
pewnym sensie utrudnione. Na wszystkie spotkania trzeba mieć zaproszenia lub
wykupione bilety, o które należało uprzednio złożyć podanie. Podania, a potem
bilety są imienne, nie można ich nikomu odstąpić. Nie jest to najlepsze
rozwiązanie, ponieważ będą puste miejsca, jeśli ktoś nie będzie mógł przyjść.
Nie ma spontanicznego kupowania biletów: wszystko musiało być załatwione przez
parafie, którym przydzielone są pule biletów. W przypadku polskich parafii w
Londynie wyniosło to 100 biletów na parafię, ponieważ łączna suma wejściówek
przydzielonych Polakom na czuwanie w Hyde Parku wyniosła 980.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj