ONZ ostrzega Libię

Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała obie strony konfliktu w Libii do
podjęcia kroków zapewniających, że nie dojdzie tam do przeprowadzania akcji
odwetowych lub przemocy wywoływanej chęcią zemsty. To reakcja na liczne raporty
o zbrodniach i bezprawnych egzekucjach wykonywanych zarówno przez oddziały
rebeliantów, jak i zwolenników Muammara Kaddafiego. Jedno z ostatnich doniesień
mówi o znalezieniu kilkudziesięciu ciał żołnierzy armii rządowej, rozstrzelanych
najprawdopodobniej za to, iż rozważali przejście na stronę buntowników.

Największe zagrożenie towarzyszy obecnie mieszkańcom Trypolisu, gdzie wciąż
toczą się walki w dzielnicach kontrolowanych przez armię Kaddafiego. Do
najostrzejszych starć dochodziło w ostatnim czasie w dystrykcie Abu Salim,
jednym z niewielu w stolicy całkowicie jeszcze pozostających w rękach ludzi
pułkownika. Równie niebezpiecznie w ocenie ONZ może być w najbliższych dniach w
Syrcie, w stronę której przemieszczają się obecnie liczne oddziały powstańcze.
Żołnierze broniący rodzinnej miejscowości dyktatora stawiają im jednak zaciekły
opór. Według najnowszych doniesień, lotnictwo NATO przeprowadziło ostatniej nocy
naloty na pozycję armii rządowej w tym mieście. Zbombardowano m.in. bunkier, w
którym rzekomo ma się ukrywać były lider państwa. Na drodze do Syrty powstańcy
zgromadzili liczne czołgi oraz wyrzutnie rakiet. Ofensywa na miasto może zacząć
się w każdej chwili.
Rzecznik ONZ ds. praw człowieka Rupert Colville poinformował, że wprawdzie
wszelkie doniesienia o nielegalnych egzekucjach, torturach i innych nadużyciach
ze strony żołnierzy są trudne do zweryfikowania, lecz zarazem wyraził nadzieję,
że zostaną dokładnie zbadane przez powołaną już jakiś czas temu, właśnie na taki
wypadek, komisję śledczą. Jednocześnie zaapelował, aby więcej nie dochodziło do
podobnych aktów, motywowanych najczęściej chęcią odwetu bądź zemsty. – Wzywamy
wszystkich tych, którzy posiadają władzę w Libii, w tym dowódców polowych, do
podjęcia aktywnych kroków, które powstrzymają zbrodnie i inne akty przestępcze,
do których dochodzi na terenie tego kraju – podkreślał Colville.
Wcześniej ONZ odnotowała, że w ramach konfliktu w Libii doszło do kilku zbrodni
wojennych, nie stwierdzono zaś zbrodni przeciwko ludzkości. Już wcześniej
przywódca rebeliantów wezwał swoje oddziały, aby nie dawały się prowokować i nie
angażowały się w akcje odwetowe. Zagroził nawet swoją rezygnacją, jeśli jego
apel nie spotka się z pozytywnym odzewem. W ostatnim czasie do jednego ze
szpitali w Trypolisie przewieziono kilkunastu powstańców, którzy twierdzili, że
po zatrzymaniu przez oddziały Kaddafiego po jednej z operacji byli
przetrzymywani w bunkrze i torturowani. Kilku ich towarzyszy miało zostać
rozstrzelanych. Jednocześnie ponad 30 mężczyzn – najprawdopodobniej zwolenników
Muammara Kaddafiego – znaleziono zabitych na terenie obozu wojskowego w
Trypolisie. Jak donoszą agencje, kilku z nich miało skrępowane ręce, co
wskazywałoby na egzekucję. Komentatorzy twierdzą, że najprawdopodobniej doszło
do pewnej niesubordynacji, być może rozważenia przejścia na stronę rebelii. W
kontekście słów Kaddafiego, który wezwał do całkowitego zniszczenia jego
przeciwników, przyczyna tych egzekucji wydaje się jasna. Jednocześnie nie
wyklucza się, iż samosądu dokonały oddziały bojowników.
Wczoraj także ONZ zdecydowała o odblokowaniu 1,5 mld USD zamrożonych wcześniej
libijskich funduszy, które mają być przeznaczone na pomoc humanitarną dla osób
poszkodowanych w konflikcie. Człowiek numer 2 w powstańczej Narodowej Radzie
Libijskiej (NRL) Mahmud Dżebril przyjął z zadowoleniem tę decyzję, lecz
podkreślił, że sukces nowych władz zależy od odblokowania dalszych zamrożonych
za granicą funduszy. W jego opinii, dalsze pieniądze potrzebne będą przede
wszystkim na służbę zdrowia, a także dla urzędników administracji, którym nie
płacono pensji od wielu miesięcy. Ponadto NRL zapowiedziała oficjalnie, że
przenosi swoją dotychczasową siedzibę z Bengazi do stolicy państwa, czyli
Trypolisu.
 

Łukasz Sianożęcki

drukuj