Obrona życia to nie łamanie prawa

Łódzki oddział Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy chce natychmiastowego zakończenia procesu sądowego twórcy wystawy „Wybierz życie”. Według Stowarzyszenia, sprawa Łukasza Wróbla jest hipokryzją i przejawem cynizmu. W wydanym wczoraj oświadczeniu dziennikarze protestują przeciwko traktowaniu przez wymiar sprawiedliwości jako przestępców ludzi, którzy mówią i pokazują prawdę, i pobłażaniu tym, którzy rzeczywiście łamią prawo.

„Żądamy zaprzestania represji prawnych przeciw obrońcom życia, w tym przeciw panu Łukaszowi Wróblowi – twórcy wystawy w Łodzi – który został postawiony przed sądem grodzkim. Wzywamy wszystkich, którym droga jest wolność wyrażania poglądów, szczególnie w tak szlachetnej sprawie, by przyłączyli się do naszego protestu” – czytamy w oświadczeniu wydanym wczoraj przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy w Łodzi. Według Stowarzyszenia, w wielu czasopismach i na tablicach reklamowych wciąż zamieszcza się zdjęcia, rysunki i teksty ewidentnie obsceniczne. – Stacje telewizyjne emitują codzienną dawkę pornografii, gwałtów i mordów, a ich odbiorcą może być każdy, nawet dziecko – twierdzą przedstawiciele KSD. Prawo, które ściga osobę broniącą życia, jest bezradne i powściągliwe wobec przejawów promocji zła w mediach i w przestrzeni publicznej. „Chęć ograniczania wolności zarzuca się tym, którzy pragną stać na straży ładu cywilizacyjnego” – czytamy dalej w oświadczeniu. Przykładem jest proces sądowy Łukasza Wróbla, autora wystawy antyaborcyjnej. „Organy ścigania mogłyby znaleźć mnóstwo lepszych okazji, aby wykazać się stanowczością. Swoistym zaślepieniem jest też brak właściwej reakcji znaczącej części środków społecznej komunikacji na to ograniczanie prawdy. Jest to naszym zdaniem całkowite odwrócenie porządku moralnego” – stwierdzili członkowie Stowarzyszenia.

AS

drukuj