Nasza nadzieja żyje

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia
Małgorzata Pabis

Na falach Radia Maryja ponawia Ojciec
apel o wielką modlitwę za naszą Ojczyznę. Czy nie jest już najwyższy
czas na wielkie przebudzenie naszego Narodu?

– Kiedy patrzę na
całokształt tego, co dzieje się na świecie, widzę, że idzie on ku
zagładzie. Podobnie jest w Polsce. Podejmowanych jest wiele działań
przeciwko całej kulturze chrześcijańskiej, przeciwko temu, co wypływa z
Ewangelii, z nauki Kościoła. Widzę zmutowane zło. Patrzę na to, co się
dzieje, i widzę, w jak bardzo złej kondycji duchowej są Polacy. Objawia
się to w ten sposób, że Pan Bóg nie jest u nas na pierwszym miejscu.
Polacy w dużej mierze żyją tak, jakby Boga nie było, a potem ponoszą
tego konsekwencje. Wmawia nam się, że życie pełne to konsumowanie,
korzystanie z przyjemności za wszelką cenę, że ważniejsze jest mieć niż
być. I idziemy po trupach do celu, nie patrząc na drugiego człowieka. Do
tego, bez zastanowienia, bezkrytycznie przyjmujemy to, co podają nam
zlaicyzowane media, a one podają nam zmultiplikowane zło.
Brakuje mi
więc solidarności ca
łego Narodu, troski o wspólne dobro Ojczyzny, które jest niszczone,
rozprzedawane. Niszczony jest duch, dziedzictwo Narodu, dorobek wielu
pokoleń. Niszczone są rodziny i młodzież, deptana jest miłość. Zagrożony
jest biologiczny byt Narodu. Zobaczmy: dziś więcej ludzi u nas umiera,
niż się rodzi. To jest bardzo poważna sprawa. Musimy się modlić, musimy
się podnieść…

W „Naszym Dzienniku” od dziś do drugiej tury
wyborów prezydenckich codziennie drukowana będzie Nowenna do św. Michała
Archanioła. Zapraszamy naszych Czytelników do włączenia się w modlitwę w
intencji Ojczyzny…

– Trzeba nam dziś gorąco się modlić, bo
grozi nam rozbiór Polski, tylko w innym stylu niż przed laty. Trzeba
więc upaść na kolana i prosić Pana Boga i jego Matkę o zmiłowanie dla
Polaków. Pan Bóg posyła wielu świętych, aniołów, którzy mogą się za nami
wstawiać. Święty Michał Archanioł to pogromca szatana. Jego właśnie
można prosić o pomoc tam, gdzie szatan bardzo mocno miesza. Módlmy się
tą nowenną. Weźmy też do ręki różaniec. Ta modlitwa również jest
egzorcyzmem. Zobaczmy, przed laty na Filipinach działo się bardzo źle,
panował okropny reżim i ludzie chwycili za różańce, a Matka Boża im
pomogła. Módlmy się więc i my!

Mamy przecież wielu patronów,
którzy mogą nam pomóc w tej trudnej sytuacji. Choćby bł. ks. Jerzy
Popiełuszko…

– Tak niedawno przeżywaliśmy beatyfikację tego
męczennika za wiarę, patrona „Solidarności”. A przypomnijmy, że
solidarność jest noszeniem brzemienia jedni drugim. A to, co się w
Polsce dzieje, jest deptaniem godności ludzkiej. Nie rozmawia się na
argumenty, a jedynie myśli się o tym, jak wyśmiać, jak zniszczyć
drugiego.

Po 10 kwietnia, po tej okropnej tragedii narodowej,
czuć było ducha solidarności w Narodzie…

– Rzeczywiście tak
było. Nie można jednak dopuścić do tego, żeby ta solidarność skończyła
się na emocjach, na żalu. A zobaczmy, jak to dziś wygląda. Nasi rządzący
oddali „w niewolę” tych, którzy zginęli, oraz całą tę sprawę, jakby im
to było na rękę. A przecież to jest takie nieludzkie. Po tej katastrofie
przeżyliśmy kolejne nieszczęście, ogromną powódź. Do dziś wielu ludzi
pozostaje bez pomocy, to jest ogromny dramat ludzki. Potrzeba więc
wielkiej solidarności w miłości. Potrzeba miłości. Patrzeć sercem w
serca. Do tego wszystkiego trzeba dołożyć ogromną modlitwę, ale nie
tylko modlitwę, również działanie. Potrzeba potężnego zrywu Polaków.
Nasza nadzieja nie umarła, choć nastrój pesymizmu narzuca się
samoczynnie, kiedy widzimy, że wszystko zmierza ku zagładzie. Ja wierzę,
że kiedy tę nadzieję złożymy w Panu Bogu, w Jego Matce, Oni nas nie
zawiodą.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj