Miało być zero tolerancji dla przemocy

Z Tadeuszem Cymańskim, posłem do Parlamentu Europejskiego (Europejscy
Konserwatyści i Reformatorzy), rozmawia Zenon Baranowski

Jak reagować na wzrost przestępczości wśród nieletnich? Zaostrzać
kary czy prowadzić inne działania?
– Moje doświadczenia są takie, że
jest to kwestia raczej likwidacji przyczyn, a nie skutków. Równolegle musimy też
oddzielać dziecko nieszczęśliwe od młodego zbrodniarza. Trudne dzieciństwo może
być okolicznością, która każe zastanowić się nad takim człowiekiem, ale też
często mentalność i psychika młodych sprawców są dużo bardziej ukształtowane niż
dorosłego mężczyzny.
Poczucie bezkarności musi się spotkać z wyraźną reakcją
społeczną. Wyrozumiałość może być, ale nie może być pobłażania. Mamy do
czynienia ze skandalicznymi sytuacjami. Trzeba też zastanowić się, jakie są
przyczyny tego wzrostu agresji. Wraca stary temat obecnych wzorców kulturowych,
które – jak się wydaje – propagują agresję. Zobaczmy, co się dzieje w szkołach.
Miało być zero tolerancji dla przemocy…

Nauczyciele raczej umywają ręce od wychowania, wskazując, że to
zadanie rodziców.

– Tak, ale rodzice są też w sytuacji, kiedy na
każdym kroku bombarduje się ich dzieci złymi wzorcami kulturowymi. Na przykład
niektóre media sączą przemoc i okrucieństwo na każdym kroku. Wiele gier jest w
zasadzie zabawą w wirtualne zabijanie. To złożony temat, nie można go
upraszczać. Wydaje mi się, że to dopiero początek. Myślę, że prawdziwa eskalacja
przemocy dopiero niestety nastąpi. Wygląda na to, że idą dobre czasy dla
przemocy, ale złe dla obywateli.

Potrzeba nowych regulacji prawnych?
– Sama sankcja sprawy
nie załatwi, ale trzeba wykorzystać momenty tragiczne, jak zamordowanie
policjanta z Warszawy przez dwóch młodych ludzi czy zabójstwo piętnastolatki
przez jej starszych kolegów, żeby rzeczywiście coś robić, a nie czekać.

W Parlamencie Europejskim problem agresji wśród nieletnich jest
obecny?
– Nie słyszałem o jakiejś dyrektywie czy rezolucji, ale
zawsze można taki temat zaproponować, bo to jest problem uniwersalny, dotyczący
nie tylko Polski.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj