Król Hiszpanii umywa ręce
Podpisanie przez króla Hiszpanii Juana Carlosa I ustawy zezwalającej
na zabijanie poczętych dzieci jest „współpracą ze złem” – ocenił działania
monarchy ks. bp Juan Antonio Reig Plam, ordynariusz diecezji Alcalá de Henares.
Niedawno uchwalone nowe hiszpańskie prawodawstwo aborcyjne wejdzie w życie w
lipcu bieżącego roku.
Jak podkreślił ks. bp Juan Antonio Reig Plam, mimo obowiązku wynikającego z
hiszpańskiej konstytucji król kierowany sprzeciwem sumienia mógł nie podpisywać
ustawy godzącej w życie dzieci poczętych. – Król powinien się zastanowić, czy
swoim podpisem nie wprowadza prawa, które przyczyni się do śmierci niewinnych
ludzi – podkreślił hierarcha cytowany przez CNA. – Mógł odmówić podpisania
dokumentu, mówiąc, że sumienie mu na to nie pozwala – dodał. Do króla wpłynęło
ponad 60 tys. próśb o niepodpisywanie ustawy.
Prawo, które wejdzie w życie w
lipcu, umożliwia kobietom zabicie swojego dziecka do 14. tygodnia ciąży „bez
udziału osób trzecich”. Aborcji będą mogły dokonać nawet 16-latki bez zgody i
wiedzy rodziców. Medyczna aborcja będzie dozwolona do 22. tygodnia w wypadku
zagrożenia zdrowia i życia matki lub choroby bądź wad genetycznych dziecka.
Jeśli choroba lub anomalia „nie dadzą się pogodzić z życiem”, dziecko będzie
można zabić na każdym etapie ciąży.
MMP
