Grupa A: Polska i Serbia faworytami, Australia znów zaskoczy?

Grupa A ma dwóch zdecydowanych faworytów, którymi są gospodarze mundialu, Polacy i reprezentacja Serbii. Problemów z wywalczeniem awansu do dalszej części turnieju nie powinna mieć również drużyna Argentyny. O sprawienie kolejnej niespodzianki postarają się natomiast Australijczycy.

Kto wygra grupę? Faworytów dwóch

Reprezentacje Polski i Serbii są zdecydowanym faworytami grupy A. Obie drużyny zmierzą się ze sobą już w pierwszym meczu mundialu i wielce prawdopodobnym może być fakt, że zadecyduje on o awansie z pierwszego miejsca do kolejnej rundy turnieju. Większa presja wyniku będzie jednak spoczywała na podopiecznych Stephane’ Antigi. Ostatnie dwa sezony to wielkie pasmo niepowodzeń biało-czerwonych. Po wielkim sukcesie, jakim niewątpliwie był triumf w rozgrywkach Ligi Światowej w 2012 roku, polski zespół zdecydowanie spuścił z tonu i na kolejnych turniejach (Igrzyska Olimpijskie, mistrzostwa Europy i dwukrotnie LŚ) regularnie zawodził. W konsekwencji słabych wyników posadę szkoleniowca kadry stracił Andrea Anastasi, a w jego miejsce zatrudniono Antigę. Były gracz PGE Skry Bełchatów w duecie z Phillipem Blainem ma przywrócić biało-czerwonym należne im miejsce – miejsce okraszone zdobyciem medalu.

O najwyższe cele będą również walczyć Serbowie. Ekipa dowodzona przez Igora Kolakovicia właściwie za każdym razem wymieniana jest w gronie pretendentów do końcowego triumfu i nie inaczej będzie tym razem. Mistrzowie Europy z 2011 roku w ostatnich latach przeszli prawdziwą rewolucję pokoleniową. Z gry w reprezentacji zrezygnowali między innymi Nikola Grbić czy Ivan Miljković. W drużynie powoli pierwsze skrzypce zaczyna grać 23-letni Aleksandar Atanasijević, który już dziś uznawany jest za jednego z najlepszych atakujących na świecie. Mocnym punktem Serbów powinien być także duet środkowych bloku – Marko Podrascanin/Dragan Stanković. Znacznie gorzej wygląda za to obsada pozycji rozgrywającego. Nikola Jovović i Vlado Petković to nie są gracze formatu wspomnianego wcześniej Nikoli Grbicia i nie do końca spełniają pokładanych w nich nadziei.

Argentyna i Australia z myślą o awansie, Kamerun i Wenezuela dostarczycielami punktów

Szyki faworytom pokrzyżować będą chciały ekipy Argentyny i Australii. Ci pierwsi, mimo sporego potencjału, regularnie zawodzą podczas najważniejszych imprez. Albicelestes posiadają jednak w swoich szeregach dwóch znakomitych rozgrywających – Luciano De Cecco i Nicolas Uriarte (chyba żadna inna reprezentacja nie dysponuje tak znakomicie uzupełniającym się duetem na tej pozycji). W przyjęciu gra m. in. Facundo Conte, który już od wielu sezonów jest prawdziwą ostoją drużyny i jej najsilniejszym ogniwem. Sporym atutem jest również doświadczony trener, Julio Velasco. Argentyńczyk w przeszłości pracował m. in. z reprezentacją Włoch, którą dwukrotnie doprowadził do tytułu mistrza świata.

Na sprawienie kolejnej niespodzianki liczy drużyna Australii. Podopieczni Jona Uriarte już raz ostatnio zaskoczyli siatkarki świat, zajmując – wysokie – szóste miejsce podczas turnieju Final Six Ligi Światowej. Teraz jednak o podobny wynik będzie zdecydowanie trudniej i już sam ich awans do drugiej fazy turnieju będzie można uznać za znaczący sukces.

Kamerun i Wenezuela to zespoły, które zdecydowanie odstają od reszty stawki  i na mundialu będą prawdopodobnie przysłowiowymi chłopcami do „bicia”.

Terminarz Grupy A:

30 sierpnia (Stadion Narodowy w Warszawie):

Polska – Serbia (20:15)

31 sierpnia (Hala Stulecia we Wrocławiu):

Argentyna – Wenezuela (16:30)
Australia – Kamerun (20:15)

2 września:

Argentyna – Serbia (13:00)

Wenezuela – Kamerun (16:30)

Polska – Australia (20:15)

4 września:

Kamerun – Argentyna (13:00)

Serbia – Australia (16:30)

Polska – Wenezuela (20:15)

6 września:

Argentyna – Australia (13:00)

Wenezuela – Serbia (16:30)

Polska – Kamerun (20:15)

7 września:

Australia – Wenezuela (13:00)

Polska – Argentyna (16:30)

Serbia – Kamerun (20:15)

Sport/RIRM

drukuj