Dusza Narodu to nasza pamięć
Świętość zawsze zobowiązuje. Pokazał nam to nasz kochany Ojciec Święty. W
pięknej modlitwie o beatyfikację modliliśmy się w naszych kościołach słowami:
"Boże w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi
Papieża Jana Pawła II, w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża
Chrystusa i piękno Ducha miłości. On, zawierzając całkowicie Twojemu
miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu Maryi, ukazał nam żywy obraz Jezusa
Dobrego Pasterza, wskazując świętość, która jest miarą życia chrześcijańskiego
jako drogę dla osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą…".
Jesteśmy dziećmi Bożymi, mamy własną osobowość i absolutnie wolną wolę.
To niesamowite, jak wielką miłością darzy nas miłosierny Bóg.
Szlachectwo duchowe to nasza święta obligacja – nasza powinność wobec Boga i
naszej pięknej historii.
Mamy wiele zobowiązań do wypełnienia: zachowanie wiary zapoczątkowanej naszym
pierwszym sakramentem chrztu świętego, wypełnienie Ślubów Jasnogórskich. Mamy
świecić przykładem niezłomnej wiary wobec zła tego świata – Boże światło ma być
mocniejsze od potęgi ciemności.
Potrzeba nam wielkiej odwagi w dzisiejszym świecie. Potrzeba nam wytrwałości i
zaufania. Dar wiary można wybłagać, ale tu musi ujawnić się nasza Boża wolność.
Musimy tej wiary zapragnąć, musimy się o nią gorąco modlić, a to wcale nie jest
takie proste. Świat ma nam tyle do zaproponowania… Jest taki kolorowy, a
okrutny czas jest dla wielu ważniejszy niż sam Pan Bóg.
Patrzą na nas z Nieba nasi wszyscy święci, dani nam na znak tej wielkiej
świętości, do której zawsze powinniśmy dążyć.
Jest zatem Prymas ks. kard. Stefan Wyszyński, jest błogosławiony ks. Jerzy
Popiełuszko i jest bł. Jan Paweł II Wielki. Nie możemy zapominać o św.
Maksymilianie Marii Kolbem ani o św. Faustynie Kowalskiej. A kto ich wyniósł na
ołtarze? Właśnie nasz kochany JPII, któremu całe nasze pokolenie dedykowało swą
nazwę.
Nasza historia jest wiecznie żywa i zawsze aktualna. Nie można od niej uciec,
ale trzeba ją mądrze zrozumieć. Mówił nam o tym nasz Ojciec Święty. Prosił o
wytrwanie, o pamięć, o tę samą wiarę, która – tak nierozłącznie związana z
naszymi dziejami – jest właśnie integralną cechą prawdziwej polskości. Tego
nauczał, ale wielu już o tym nie pamięta, ma swoją, nową (czytaj: lepszą) wizję
Polski…
Nie można uciec od swoich korzeni, bo zamiera w nas serce, zagrożony jest nasz
kwiat młodzieży, której życiodajne soki w żyłach zastępują kłamliwe telewizyjne
manipulacje. Na nasze szczęście zło zawsze popełnia te same błędy. Jest
zachłanne i łatwo wpada w samouwielbienie i przesadę. Młodzi już to widzą i mają
dość tej obłudy – wszystkie ziemskie mocarstwa upadają, a pozostaje zwycięska
wiara!
Jeszcze Polska…
Jeszcze Polska nie zginęła
póki duch w narodzie
co nam obca przemoc wzięła
odzyskajmy w zgodzie
Jeszcze Polska nie zginęła
póki światło świeci
co nam obca przemoc wzięła
w oczach naszych dzieci
Jeszcze Polska nie zginęła
póki serce bije
co straciliśmy skłóceni
w miłości odżyje
Jeszcze Polska nie zginęła
póki my żyjemy
co nam obca przemoc wzięła
wiarą zbudujemy
Smoleński las, 10 kwietnia 2010 r.
* * *
Wspólne serce
wspólna dusza
łzy…
ponury smutek
żałoba
Rekolekcje
narodowej ciszy
zbratanie…
ze śmiercią
dni –
n i c z y m
niezawinionej
pokuty
Wspólnota…
– pokój sercom
W modlitwie
przyrzekamy
na niewinną krew
pamięć niezłomną
wierną
o tych
braciach naszych
których serce
nagle –
bić przestało
a oni
przez te wszystkie
groby
upomną się
o nas…
na pewno…
Musimy być
r a z e m
wspólne serce
powinno mieć
wreszcie
j e d n o
narodowe
c i a ł o
historia
lubi się
powtarzać
– krew
na białym płótnie
dusza narodu
to nasza pamięć…
tak mało…
Walczące korzenie
splątane
w twardej ziemi
dążą do źródła
wieczności
zdrowe drzewo
ma piękne skrzydła
pod którymi
schronić się może
wolny ptak
z wysokości
ze źródlaną siłą
korzenie rzeki
płyną
rzeka kwitnie
na polu
jak młody sad
walczące korzenie
samotnej
zrozpaczonej sosny
sięgają swymi ramionami
przestworzy
gdzie suchy piach…
są jak
nasza historia
– znikąd pomocy
wiecznie żywe
potężne
jak czas
SMS – SOS
Wspólne serce
wspólna dusza
bądźmy razem
podaj dalej –
zaufaj…
Michał Kulenty
Autor jest kompozytorem, multiinstrumentalistą. Tworzy muzykę teatralną i
filmową, koncertuje jako solista. Określany jest mianem "poety saksofonu".
