Nie od wczoraj wiemy, że Donald Tusk przyjechał do Polski z zadaniem obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości wszystkimi możliwymi sposobami, łącznie z tym, że jest gotów wywołać w Polsce wojnę polityczną. To jest bardzo niedobry styl i język, ale również prężenie muskułów bez poparcia w faktach, bo jeżeli popatrzymy na ostatni marsz opozycji w Warszawie, to owszem był on sukcesem frekwencyjnym, ale to nie marsze wygrywają wybory. To się dzieje przy urnach, tak więc do swojego programu trzeba przekonać większość obywateli Polski, a nie tylko tych najbardziej przekonanych, bo w Warszawie Donald Tusk ma swoich najwierniejszych zwolenników – zaznaczył Marek Pęk, wicemarszałek Senatu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.