
fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/platnosc-karta-kredytowa-za-zakupy_12374518.htm#fromView=search&page=1&position=21&uuid=f3842d80-0a60-42b1-a29e-1374e1143f2b&query=sklep+p%C5%82aci%C4%87
Ceny towarów i usług idą w górę
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły rdr o 4,1 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem zwiększyły się o 0,7 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny.
Wcześniej w szybkim szacunku GUS informował, że wrześniowa inflacja wyniosła nieco mniej, bo 4 proc. rdr.
Ekonomista Mariusz Kękuś ocenia, że wzrost cen jeszcze nie wymknął się spod kontroli, ale odczyt GUS stanowi poważny sygnał alarmowy.
– Mamy bardzo mocną presję na wzrost cen wynikającą z wzrostu cen surowców. Sytuacja geopolityczna, wojna na Bliskim Wschodzie, sprawia, że te ceny w oczywisty sposób wpływają na pozostałe sektory gospodarki. Transport jest kluczową gałęzią gospodarki, w związku z tym, jeżeli te ceny rosną – a rosną i ten wzrost jest dwucyfrowy, czyli prawie 18% w ujęciu rocznym – to w oczywisty sposób przekłada się to na inne obszary gospodarki. Jeżeli w dłuższym terminie taka sytuacja się będzie utrzymywała, to niestety inne usługi i towary będą również podlegały tej presji. Dynamika wzrostu cen będzie zdecydowanie wyższa – mówił ekspert.
Odczyt na poziomie 4,1 proc. oznacza, że inflacja przekracza cel inflacyjny NBP, który wynosi 2,5 proc. plus minus 1 punkt procentowy.
Po październikowym posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński nie wykluczył, że jeżeli projekcje banku centralnego na kolejne kwartały okażą się niepokojące, to Rada mogłaby na nie zareagować podwyżką stóp procentowych już w listopadzie. Dodał, że obecnie jednak na to się nie zanosi.
RIRM


