fot. PAP/Leszek Szymański

Węgiel drożeje, w składach braki. B. Hutek ostrzega: Będę cały czas powtarzał górnikom – nie dajcie się omamić. Rządzących trzeba rozliczać

Mniej wydobycia i coraz droższy opał. Bogusław Hutek, szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, alarmuje w Radiu Maryja, że bez konkretnych decyzji Polska może ponownie zmierzyć się z gwałtownym wzrostem cen węgla, a zbliża się zima.

Rosnące ceny węgla i jego braki na składach – z tym Polacy będą musieli się zmierzyć w obliczu nadchodzącej zimy. Bogusław Hutek w w poniedziałkowych „Aktualnosciach dnia” zwrócił uwagę, że zwiększenie wydobycia to nie kwestia jednej decyzji, potrzeba czasu i odpowiedniego planowania.

– Żeby więcej wydobywać, trzeba przygotować fronty wydobywcze i to trwa od roku do półtora – mówi.

Gość „Aktualności dnia” zwraca również uwagę na brak długofalowego planu dla sektora energetycznego i górnictwa.

– Nikt nie ma na to strategii. Jedni, co rządzili, zapomnieli co robili, inni też. Dzisiaj ci rządzą i też im widać zagląda widmo tego, że nie będzie prądu, będzie drogi prąd. Nie ma gazu, nie ma niczego i znów jest powrót do węgla. To jest bolesne – mówi.

Szczególne obawy związkowca budzi dostępność węgla opałowego.

– Dzisiaj węgla, szczególnie opałowego, brakuje, bo energetyczny kopiemy i myślę, że dla polskich elektrowni go nie zabraknie, chociaż bardzo dużo polskie elektrownie produkują na eksport, czyli wysyłają do Niemiec (…) W Polskiej Grupie Górniczej są braki, nie ma węgla, a jeżeli jest, to cena nie jest wygórowana, bo to jest 1700 zł za ekogroszek. I to jest, powiedzmy sobie, jeszcze normalna cena, bo już gdzieś słyszałem, że na niektórych składach to jest od 2,5 do 3 tysięcy zł. I mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z 2022 roku, że Polacy musieli płacić po 3-4 tysiące za węgiel opałowy – przypomina.

Jego zdaniem utrzymywanie się wysokich cen może dodatkowo zniechęcać gospodarstwa domowe do korzystania z węgla, a alternatywy brak.

– Nie ma alternatywy, wszystkim proponuje się pompy ciepła, ale ludzi nie stać na to, żeby wziąć kredyt, zapłacić około 30 tys. zł za jakąś pompę ciepła. Pomimo dopłat to są olbrzymie pieniądze, które i tak trzeba zapłacić – zauważa Bogusław Hutek.

Jako jedno z możliwych rozwiązań szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” wskazał tak zwane błękitne paliwo, czyli odgazowany węgiel.

– To jest odgazowany węgiel, w każdym piecu można go palić, nawet tym, który jest tzw. kopciuchem. Nie powoduje smogu. Jedyne, co trzeba by było zrobić – i tego nie zrobiła ani Zjednoczona Prawica, ani ci nie chcą zrobić – wpisać go do programu „Czyste Powietrze”. (…) To jest jakieś rozwiązanie, ale nikt nie chce się na nie zgodzić, bo mamy za duże lobby gazowe, za duże lobby fotowoltaiczne – zaznacza gość „Aktualności dnia”.

Bogusław Hutek zarzucił kolejnym środowiskom politycznym, że zainteresowanie górnictwem rośnie szczególnie wtedy, gdy zbliżają się wybory.

– Jest rok do wyborów, nagle wszyscy się obudzili i wszyscy chcą ugrać coś na tym temacie. (…) Będę cały czas powtarzał wszystkim górnikom – nie dajcie się omamić. Trzeba postawić sprawę jasno i trzeba będzie ich rozliczać po pierwszych miesiącach rządzenia. Wszystko jest jeszcze do uratowania, mamy wszystko wpisane w umowie społecznej, wszystkie inwestycje, produkcje metanolu, zgazowanie węgla (…) jest sformułowany specjalny fundusz dla Śląska, który miał to wszystko budować, ale nikt z tym nic nie robi. Problem polega na tym, że to wszystko ładnie wygląda na papierze, ale to nadal jest wszystko tylko na papierze. Nikt nic z tym nie robi – alarmuje.

Związkowiec postawił również pytanie o kierunek, w którym powinna zmierzać polska polityka energetyczna.

– My chcemy gaz rosyjski, czy chcemy polski węgiel? To jest proste pytanie dla mnie – stwierdził.

Cała rozmowa z Bogusławem Hutkiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

print