
fot. Obraz autorstwa snowing na Freepik
Finanse publiczne idą na ścianę
Prezydent ostrzega: polskie finanse publiczne idą na ścianę. Wini za to premiera i ministra finansów. Odwołania Andrzeja Domańskiego oczekuje Prawo i Sprawiedliwość. Skutki gwałtownie przyrastającego długu już są odczuwalne, a w przyszłości mogą wyhamować wzrost gospodarczy.
Próg ostrożnościowy, w relacji długu do PKB, wpisany do ustawy o finansach publicznych wynosi 55 proc. Przekroczenie tego progu przewiduje przyjęta przez rząd strategia zarządzania długiem, co przyznaje minister finansów Andrzej Domański.
– W 2028 roku występuje prawdopodobieństwo przekroczenia progu zawartego w ustawie o finansach publicznych – zaznaczył minister finansów i gospodarki.
Jeśli doszłoby do takiego scenariusza, konsekwencje mogą spaść na wszystkich Polaków.
– Co będzie oznaczało brak podwyżek w budżetówce dla wszystkich: dla nauczycieli, dla służb przez następne lata – powiedział poseł PiS Przemysław Czarnek.
A także brak realnej waloryzacji rent i emerytur. Rząd chce przygotować się na taki scenariusz poprzez zmiany w ustawach. W teorii, mając podpis prezydenta, mógłby nawet wyrzucić do kosza 55-procentowy próg ostrożnościowy, ale skutków narastającego długu nie zlikwiduje jedną ustawą.
– To w pewnym momencie musi się przenieść na gospodarkę; musi doprowadzić do kryzysu galopującego – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Jak ocenia prezes, skutki rosnącego długu odbiją się na naszym wzroście. Ten już dziś jest oparty o konsumpcję. Gdy w portfelach Polaków pieniędzy będzie mniej, to i konsumpcja wyhamuje, dlatego ostrzeżenie w stronę rządu wysłał prezydent Karol Nawrocki.
– Za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego nasze finanse publiczne idą na ścianę – akcentował szef państwa polskiego.
Rosnący dług – według prof. Wojciecha Piontka – może spowodować, że za prestiżem politycznym, wraz z członkostwem w G20, nie pójdzie realny zysk dla polskiej gospodarki. Zadłużenie, groźba niewypłacalności i obniżony rating to sygnały dużo ważniejsze dla inwestorów.
– Z tego względu, że inwestorzy kierują się rachunkiem efektywności, rachunkiem ryzyka i ten rachunek jest bardzo brutalny – wskazał ekonomista.
Poseł Bartłomiej Pejo z Konfederacji uważa, że dług może pogrążyć dziś rządzącą koalicję.
– To będzie gwóźdź do trumny dla tej koalicji. Nie tylko zresztą dla samego Donalda Tuska – podkreślił poseł.
Dług ogranicza reakcję państwa, gdy jego interwencja jest potrzebna na stacjach paliw czy w rolnictwie.
Prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński w trakcie prezentacji nowej książki wydanej przez brak centralny tłumaczył, kto najbardziej przyczynił się do rozwoju polskiej gospodarki.
– Z czego wynika ten cud Polski, że się rozwijamy tak szybko? To wynika po prostu z ludzkiej pracy. PKB rośnie dzięki ludzkiej pracy – powiedział.
Dlatego prezydent ostrzega, że nie wolno mu milczeć, gdy ta praca może zostać zaprzepaszczona.
– Panie premierze, niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków – podkreślił Karol Nawrocki.
Rząd nie przewiduje scenariusza, w którym przekroczymy 60-procentowy próg konstytucyjny.
TV Trwam News



