List żelazny dla M. Romanowskiego nie podoba się władzy
Minister sprawiedliwości gani prokuratorów za to, że nie zawnioskowali o wyłączenie sędziego, który zgodził się na list żelazny dla Marcina Romanowskiego. Waldemar Żurek nie akceptuje decyzji niezależnego sądu. Za wszelką cenę chce ją zablokować. Tego oczekują też politycy koalicji rządowej.
Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się na to, aby Marcin Romanowski mógł odpowiadać z wolnej stopy. List żelazny gwarantuje mu powrót do Polski bez ryzyka zatrzymania. Jeśli decyzja się uprawomocni, anulowany zostanie też Europejski Nakaz Aresztowania wydany wobec byłego wiceministra – wskazał mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Marcina Romanowskiego.
– To postanowienie Sądu Okręgowego było w mojej ocenie bardzo dobrze uzasadnione, po prostu było racjonalne – powiedział mec. Bartosz Lewandowski.
Decyzję niezależnego sądu krytykują rządzący i upolityczniona prokuratura. W przyszłym tygodniu do sądu apelacyjnego trafi zażalenie. Orzeczenie w sprawie Marcina Romanowskiego wydał sędzia Konrad Mielcarek, awansowany w okresie rządów PiS przez zreformowaną Krajową Radę Sądownictwa. Według ministra Waldemara Żurka to wystarczający powód, aby nie uznawać orzeczenia.
– Tutaj mamy osobę, która podpisała tzw. listy poparcia do neo-KRS-u. W najbliższym tygodniu będziemy procedować ustawę praworządnościową, która ma zrobić porządek w wymiarze sprawiedliwości z tzw. neosędziami – mówił Waldemar Żurek.
Waldemar Żurek zganił też podległych mu prokuratorów, że nie zawnioskowali o wyłączenie sędziego Konrada Mielcarka z orzekania. Minister utrzymuje ponadto, że sąd powinien uwzględnić zgłoszony przez prokuraturę sprzeciw.
– Będę widział się z prokuratorami i uważam, że to jest błąd. To jest taka wiara, że jak tak jest napisane w ustawie, to to się ziści. Nie ziści się – powiedział szef resortu sprawiedliwości.
Według polityków koalicji rządowej sędzia zignorował zapisy Kodeksu postępowania karnego.
– W postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. Nie ma tutaj pola na interpretację tego w inny sposób – stwierdził europoseł Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.
Jednak orzecznictwo sądów jednoznacznie wskazuje, że sąd nie musi uwzględniać opinii prokuratora przy wydawaniu listu żelaznego.
– Sądy uznają, że sprzeciw prokuratora nie ma charakteru wiążącego, jest po prostu stanowiskiem, jest opinią – wskazał mec. Bartosz Lewandowski.
Decyzji sędziego broni nawet część polityków koalicji rządzącej. Poseł Paweł Śliz z Polski 2050 przypomniał, że prokurator jest stroną w sprawie, a nie sędzią.
„Może się sprzeciwić, może złożyć zażalenie, ale decyzję podejmuje niezawisły sąd” – zaznaczył polityk.
Do wszystkich, którzy zarzucają mi brak wiedzy prawniczej w sprawie listu żelaznego dla Romanowskiego:
Sprzeciw prokuratora nie wiąże sądu. To nie jest moja opinia, tylko wykładnia przyjęta w orzecznictwie i komentarzu do KPK.
Aby nie być gołosłownym, fragment komentarza do art.…— Paweł Śliz (@SlizPawel) September 30, 2026
Minister Waldemar Żurek po raz kolejny wychodzi poza swoje kompetencje – skomentował prawnik Piotr Gaglik.
– To jest próba wpływania władzy wykonawczej na niezależność sędziowską – ocenił ekspert.
Atak rządzących na niezależnego sędziego zaprzecza ich narracji, że walczą o wolne sądy – zauważył prof. Zbigniew Orbik, filozof polityki.
– To jest po prostu próba dyskredytowania sędziego, który wydał wyrok niekorzystny z punktu widzenia obecnej władzy. To są zjawiska negatywne – uważa prof. Zbigniew Orbik.
Rząd chce mieć sędziów na telefon – stwierdził europoseł Adam Bielan z Prawa i Sprawiedliwości.
– Kiedyś były prezydent Komorowski mówił o „rozgrzanych sędziach” i zdaje się, że tacy sędziowie się marzą panu Żurkowi – „rozgrzani sędziowie”, którzy będą podejmować wyroki zgodne z wolą władzy – mówił eurodeputowany PiS.
Prokuratura od miesięcy próbuje bezskutecznie zatrzymać i przesłuchać Marcina Romanowskiego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Dziwi zatem zachowanie śledczych, którzy odrzucają gotowość byłego wiceministra do złożenia zeznań.
– Skoro rządzący chcą tę sprawę wyjaśnić, to obecność Marcina Romanowskiego jest niezbędna. Natomiast widać, że tutaj chyba chodzi władzy o gonienie królika, a nie o jego złapanie – stwierdził mec. Bartosz Lewandowski.
Marcin Romanowski przebywa poza Polską od grudnia 2024 roku.
Na temat reakcji władzy na wydanie Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego wypowiedział się również poseł Michał Wójcik. [słuchaj] [czytaj]
TV Trwam News


