fot. PAP/EPA

D. Trump na forum ONZ zapewnił o podejmowaniu wysiłków na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie. Nie wykluczył skorzystania z narzędzia w postaci nałożenia ceł

Prezydent USA, Donald Trump, powiedział, że może skorzystać z ceł, by zakończyć wojnę na Ukrainie. Słowa padły na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. W kuluarach trwającej sesji Zgromadzenia Ogólnego doszło do spotkania amerykańskiego przywódcy z Wołodymyrem Zełenskim.

Wystąpienie amerykańskiego prezydenta na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych trwało około 40 minut. Donald Trump mówił, że co miesiąc na Ukrainie ginie 25 tys. osób, głównie żołnierzy, i przekonywał, że podejmuje wysiłki, by zakończyć wojnę.

Myślę, że stanie się to szybciej, niż ludzie sądzą – przekonywał Donald Trump.  

Amerykański prezydent przypomniał, że prawo daje mu możliwość nałożenia ceł na największych importerów rosyjskiej ropy i gazu, a także na te państwa, które pomagają Moskwie omijać sankcje.

W zeszłym tygodniu, ku czci senatora Lindseya Grahama, podpisałem nowe, potężne prawo uchwalone przez Kongres, dające mi ogromne uprawnienia celne, w razie potrzeby będę musiał z nich skorzystać – dodał Donald Trump.

Politolog dr Bogdan Pliszka wskazał, że wojna na Ukrainie nie jest już prowadzona za amerykańskie pieniądze, dlatego chęć jej zakończenia wynika bardziej z osobistych ambicji prezydenta Trumpa.

– Donald Trump oddał finansowanie tej wojny Europie. Ciężar ekonomiczny, ciężar finansowy zdjął ze Stanów Zjednoczonych – zaznaczył.

Prezydent Karol Nawrocki uważa, że to dobrze dla Polski, jeśli wojna na Ukrainie pozostaje tematem ważnym dla Stanów Zjednoczonych.

Federacja Rosyjska się nie zmienia, jest stałym zagrożeniem w naszym regionie świata i czym więcej mówią o tym przywódcy państwowi, tym lepiej – podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

W kuluarach trwającej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ doszło do spotkania prezydentów Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. Amerykański przywódca mówił, że jego administracja rozważa zakaz eksportu amerykańskiego oleju napędowego i przekonywał, że na jego ceny wpływ mają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie.

To poważny cios dla Rosji. To również poważny cios dla cen oleju napędowego – tłumaczył Donald Trump.

W odpowiedzi Ukraina, jak mówił prezydent Wołodymyr Zełenski, jest gotowa na rozejm energetyczny, ale podobnych deklaracji oczekuje od Rosji.

Jesteśmy gotowi, jeśli nie zaatakują naszego systemu energetycznego, naszego systemu elektroenergetycznego, grzewczego, wodociągowego – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.

Według Zełenskiego, Trump pozytywnie odnosi się do udzielenia Ukrainie licencji na produkcję rakiet do systemów Patriot. Do tej pory Kijów takiej licencji nie otrzymał. Waszyngton, jeśli się na to zgodzi, to w przypadku mniej zaawansowanej wersji takich pocisków.

Ukraina chce zakończenia wojny przed zimą, a prezydent Zełenski powtarza, że Trump mu w tym pomoże.

Tymczasem w Rosji Władimir Putin zwrócił się do żołnierzy i sugerował, że wynik wyborów do Dumy to wyraz poparcia społeczeństwa dla trwającej wojny.

Chcę, żebyście wiedzieli, towarzysze: ten głos jest dla was. Ludzie wierzą w was, wierzą w nasze zwycięstwo – stwierdził Władimir Putin.

Prof. Krzysztof Kubiak uważa, że Amerykanie próbują wywrzeć wpływ na Rosję, ale trudno dziś prognozować, czy uda im się skłonić Moskwę do wycofania z wojny.

Moskwa musiałaby uznać, że wycofanie z wojny jest najbardziej korzystną w danym momencie opcją – zauważył prof. Krzysztof Kubiak.

W Unii Europejskiej zapadła decyzja o przedłużeniu o kolejne 3 lata sankcji na 3 tys. osób i podmiotów związanych z rosyjską agresją na Ukrainę. Z czarnej listy usunięto jednak nazwiska dwóch rosyjskich oligarchów, co Kijów określił jako haniebne.

 TV Trwam News

drukuj