W Lublinie odsłonięto pomnik ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Przedstawiciele władz, wojska i rodzin pomordowanych odsłonili w sobotę symboliczną mogiłę poświęconą ofiarom Zbrodni Wołyńskiej. Zastępca prezesa IPN, dr hab. Karol Polejowski, powiedział podczas uroczystości, że zadaniem państwa jest odnalezienie szczątków ofiar i ich pochowanie.
Uroczystości rozpoczęły się od Mszy świętej w Kościele Garnizonowym. Następnie zgromadzeni udali się na cmentarz komunalny przy ul. Białej, gdzie w symbolicznej mogile złożyli urnę z ziemią ze wsi Ostrówek i Wola Ostrowiecka. Miejscowości zostały zniszczone przez ukraińskich nacjonalistów latem 1943 r.
Zastępca prezesa IPN podczas uroczystości na cmentarzu komunalnym powiedział, że w komunistycznej Polsce pamięć o zbrodni wołyńskiej została usunięta z oficjalnej historiografii a odsłaniając pomnik nie tylko oddajemy cześć pomordowanym, ale też przywracamy pamięć o polskości Kresów i zbrodni z 1943 r.
W ocenie dr. hab. Karola Polejowskiego zbrodnia wołyńska została zaplanowana i dokonana przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów – Ukraińską Powstańczą Armię i była elementem depolonizacji biologicznej, kulturowej i ekonomicznej Kresów Wschodnich.
– Ta polityka eksterminacyjna wobec Polaków wpisywała się w ogóle w politykę depolonizacji tego obszaru, który trwał już od jesieni 1939. A jednak polskość tam przetrwała, są jej ślady – powiedział dr hab. Karol Polejowski.
Jego zdaniem pojednanie polsko-ukraińskie musi się odbyć w oparciu o prawdę, a nie bieżące korzyści polityczne.
– Wobec tego strona ukraińska, jeżeli tego pojednania będzie oczekiwać, to z tą prawdą musi się pogodzić. Musi wyrazić skruchę i żal za to co się wówczas tam stało, albowiem współczesna Ukraina wprost nawiązuje do UPA, jako tych, którzy walczyli o niepodległą Ukrainę – stwierdził zastępca prezesa IPN.
Zadeklarował, że IPN będzie prowadził dalsze poszukiwania szczątków Polaków w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, aż odnajdzie szczątki wszystkich ofiar.
Według IPN zagłada wsi Ostrówek i Woli Ostrowieckiej była jednym z najtragiczniejszych epizodów zbrodni wołyńskiej. O świcie 30 sierpnia 1943 r. oddziały UPA wspierane przez ukraińskich mieszkańców okolicznych miejscowości otoczyły obie wsie. Polaków zgromadzono pod pretekstem zebrania, a następnie rozpoczęto egzekucje. W ciągu kilku godzin zamordowano ok. 1050 osób, w tym setki kobiet i dzieci. Po zbrodni miejscowości zostały splądrowane i spalone, a ciała ofiar wrzucono do masowych dołów, studni i rowów.
Tereny, na których znajdowały się obie wsie leżą dziś na Ukrainie. Ekshumacje ofiar przeprowadzono tam w latach 1992, 2011, 2015 i w lecie tego roku. 30 sierpnia na starym polskim cmentarzu w Ostrówkach pochowano szczątki 55 Polaków, ofiar zbrodni.
Polskę i Ukrainę od lat różni ocena działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Formacje te w latach 1943–1945 dokonały ludobójczej czystki etnicznej, w której zamordowano blisko 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.
Od wiosny 2017 r. obowiązywał na Ukrainie zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów. Ukraiński IPN wprowadził go po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach w województwie podkarpackim. Decyzję o zniesieniu moratorium ogłoszono pod koniec listopada 2024 r. podczas wspólnej konferencji ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
8 sierpnia Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UINP) poinformował, że wydane zostały zgody na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim oraz na poszukiwania i ekshumacje w Ugłach na Wołyniu. W Hucie Pieniackiej szczątki ludzkie zlokalizowano w 25 miejscach na obszarze ponad 200 m kw.
Wiosną ubiegłego roku strona polska przeprowadziła ekshumacje w dawnej wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim. Odnaleziono tam szczątki co najmniej 42 osób. Kolejny etap poszukiwań rozpoczął się 31 sierpnia. Celem jest odnalezienie zbiorowej mogiły Polaków zamordowanych w 1945 roku przez oddział UPA.
PAP



