fot. fb/Andrzej Maciejewski

Politolog A. Maciejewski: Kampania już jest w toku, tylko tego nikt nie nazwał po imieniu

W dniu Wojska Polskiego mieliśmy okazję zobaczyć jak rząd właśnie uruchomił swoją kampanię pod hasłem bezpieczeństwo oparte o SAFE. Była to pewna próba podprogowego pokazania – zobaczcie Państwo wszystko co jedzie, bezpieczeństwo, SAFE, to są właśnie te pieniądze. To jest ta sztuka rozpoczęcia kampanii i to, co powiedział też w Gdyni pan premier Tusk. On tak naprawdę przedstawił program, który będzie przyświecał koalicji w najbliższych wyborach. Wszystko oparte wokół bezpieczeństwa, w okolicy kwestii wojskowych, ale także gospodarki i podatków. Tak naprawdę kampania już jest w toku, tylko tego nikt nie nazwał po imieniu i to się dzieje – mówił Andrzej Maciejewski, politolog, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam. 

Najnowsze sondaże poparcia dla partii politycznych są skrajnie niekorzystane dla koalicji rządowej. Donald Tusk, aby mieć szanse w przyszłorocznych wyborach, musi szukać nowych sojuszników.

–  Zacznijmy od Polski 2050 i PSL-u. Trzecia droga na dzisiaj zgubiła ponad 11proc. poparcia z ostatnich wyborów. Dzisiaj te dwa ugrupowania mają raptem niespełna 4 proc. poparcia według sondaży, a więc sytuacja bardzo krytyczna; sytuacja, która mówi, że dwa ugrupowania nie obroniły się i zawiodły swoich wyborców, a wyborcy mają prawo się czuć oszukani. Z drugiej strony, czego oczekiwać od wyborców? Jeżeli mają głosować na podróbkę, lepiej głosować na oryginał, czyli na koalicję obywatelską. I tak się stało. Z drugiej strony, spora grupa osób głosujących na trzecią drogę zagłosowała, czy też dzisiaj wyraźnie mówią badania, popiera konfederację, część także Prawo i Sprawiedliwość – zaznaczył Andrzej Maciejewski.

Politolog przypomniał, że „w ostatnim czasie PSL bardzo lubi wchodzić do Sejmu na karku kogoś innego”.

Tak było już w roku 2019, kiedy Paweł Kukiz pozwolił im się na nowo stać partią konserwatywną, prawicową praktycznie. Było to uwiarygodnienie po tym czasie, kiedy PSL chodził na Marsze KOD-u i protestował. Potem był moment, kiedy Trzecia Droga i Hołownia ze swoją świeżością także uratował skórę PSL-owi. Dzisiaj pan Kosiniak ma problem, bo jeżeli tak naprawdę Tusk nie zaprosi PSL-u na listy, to tak naprawdę realnie tym razem może już ten numer im nie wyjść i samodzielny start może się okazać poważną porażką. A to byłoby coś bardzo wyjątkowego, że najstarsza partia w polskim parlamencie ma realną szansę za rok w wyborach parlamentarnych nie być w parlamencie – wyjaśnił.

Jak zaznaczył gość Radia Maryja, za rok o tej porze będziemy w środku kampanii wyborczej, natomiast dzisiaj jesteśmy na etapie pre-kampanii.

W ostatnim czasie – 15 sierpnia – w dniu Wojska Polskiego mieliśmy okazję zobaczyć jak rząd właśnie uruchomił swoją kampanię pod hasłem bezpieczeństwo oparte o SAFE. Była to pewna próba podprogowego pokazania – zobaczcie Państwo wszystko co jedzie, bezpieczeństwo, SAFE, to są właśnie te pieniądze. To jest ta sztuka rozpoczęcia kampanii i to, co powiedział też w Gdyni pan premier Tusk. On tak naprawdę przedstawił program, który będzie przyświecał koalicji w najbliższych wyborach. Wszystko oparte wokół bezpieczeństwa, w okolicy kwestii wojskowych, ale także gospodarki i podatków. Tak naprawdę kampania już jest w toku, tylko tego nikt nie nazwał po imieniu i to się dzieje – dodał.

Andrzej Maciejewski ocenił obchody Święta Wojska Polskiego przygotowane przez obecny rząd.

Smutna puenta, dzień bez atakowania prezydenta jest dniem zmarnowanym, czy to przez pana premiera, czy też wicepremiera, czy ministrów, czy posłów koalicji. Już nie wspominam o panu marszałku, bo jest on dzisiejszym liderem w atakowaniu pana prezydenta. I źle się dzieje, i źle się stało, że w dniu Wojska Polskiego, w dniu wielkiej rocznicy zwycięstwa polskiego nad bolszewizmem, rząd poszedł w kierunku propagandy. Mówmy o instrumencie finansowym, który tak naprawdę jest niczym innym jak pewną swoistą podmianką środków finansowych państwa polskiego. Pamiętajmy o tym, że mamy deficyt, mamy poważne problemy deficytowe. Pierwszy raz w historii polski budżet przekroczył magiczną cyfrę ponad 50-60 proc., to oznacza, że tych pieniędzy trzeba było szukać. I to zostało zrobione właśnie w ramach SAFE, bo kontrakty wojskowe były zawarte po to, żeby móc sfinansować nieprzypadkowo średnio co roku około 20 miliardów złotych z funduszy właśnie na obronność. Zakupy, wydatki na obronność nie były przez rząd realizowane, coś, co jest swoistą tajemnicą poliszynela i o której rząd jakoś nie chce mówić i nie chce tego wytłumaczyć obywatelom – zaznaczył politolog.

Gość Radia Maryja został zapytany o sytuację polskiej prawicy.

W przypadku prawicy mamy dwugłos, który ma takie dwa zwiastuny. Z jednej strony sondaże mówią dzisiaj, że mamy urodzaj, bo mamy dzisiaj przynajmniej cztery ugrupowania prawicowe. Co więcej, wyniki w sumie dają ponad 40 proc. poparcia, żeby nie powiedzieć nawet w niektórych momentach przekraczających 50 procent. Ale z drugiej strony cała atmosfera i słowa wypowiadane między liderami, pewne uszczypliwości mogą być źródłem klęski, która będzie oznaczała, że nawet mając urodzaj poparcia, można przegrać wybory, bo po prostu nie powstanie koalicja, nie powstanie blok większościowy i tym samym władza zostanie oddana drugiej stronie – ocenił.

radiomaryja.pl

drukuj