fot. PAP/Marian Zubrzycki

Pos. P. Sałek: Rząd obniża rangę umów międzynarodowych, żeby nie wprowadzać w proces podpisywania parlamentu, ale przede wszystkim prezydenta Karola Nawrockiego

Przez ostatnie trzy lata rządów premiera Donalda Tuska wzajemne umowy międzynarodowe schodzą na niższy poziom. Władza świadomie prowadzi do tego, aby w dziedzinie obronności nie wprowadzać w proces podpisywania takiej umowy parlamentu, ale przede wszystkim pana prezydenta, bo być może Karol Nawrocki w tej dziedzinie miałby inne zdanie. Umowa bilateralna Polski i Niemiec prawdopodobnie jest dla nas szkodliwa, brak jest w niej pewnej symetrii – podkreślił poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister środowiska, na antenie TV Trwam w środowym programie „Polski Punkt Widzenia”.

W stołecznych szpitalach został przeprowadzony audyt. To pokłosie afery w Warszawskim Szpitalu Południowym związanej z lekarzem-milionerem Dawidem Kacprzykiem. Jak się okazało, nie jest to jedyny przypadek nieprawidłowości. Kontrolerzy natknęli się m.in. na dyżury sięgające nawet pięciu dób oraz podwójne rozliczanie tego samego czasu pracy.

– Prezentacja raportu z tego, co zostało prześwietlone przez służby podległe Rafałowi Trzaskowskiemu, (…) ma na celu tylko i wyłącznie zdjęcie odpowiedzialności z ratusza i personalnie z prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski, broniąc się, powiedział w mediach ciekawą informację, że Dawid Kacprzyk sam sobie zatwierdzał i rozliczał godziny pracy. To już jest w ogóle jakaś paranoja związana z tym, w jaki sposób od strony formalnej rozliczanie godzin występowało w Warszawskim Szpitalu Południowym i to nie dotyczy tylko tego lekarza. Natomiast Rafał Trzaskowski próbuje zdjąć z siebie odium odpowiedzialności za tę sprawę – zwrócił uwagę poseł Paweł Sałek.

17 czerwca 2026 roku Polska i Niemcy podpisały umowę obronną. Jej treść nie została opublikowana przez rząd Donalda Tuska. Trzeba więc było szukać pełnych informacji w niemieckich źródłach. Tam okazało się, że dokument nie jest korzystny dla Warszawy.

– Obserwuje się pewien proces przez ostatnie trzy lata rządów premiera Donalda Tuska, że wzajemne umowy międzynarodowe (…) schodzą na niższy poziom, tzw. bezratyfikacji albo nawet niemałej ratyfikacji. Są podpisywane na poziomie resortowym albo międzyrządowym. Rząd świadomie prowadzi do tego, aby w dziedzinie obronności nie wprowadzać w proces podpisywania takiej umowy parlamentu, ale przede wszystkim pana prezydenta – zaznaczył poseł PiS.

Gość Telewizji Trwam podkreślił, że w sytuacji wojny na Ukrainie tego typu działania „powinny być przedmiotem obrad parlamentu, ale też Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz prezydent powinni być informowani o tym szczegółowo”.

– To nieodpowiedzialne, że rząd próbuje, nie informując prezydenta, podpisywać jakieś umowy bilateralne, które prawdopodobnie są dla nas szkodliwe. (…) Patrząc na wiadomości, które dzisiaj do nas spływają poprzez media, to w tej umowie pomiędzy Republiką Federalną Niemiec a Polską brak jest pewnej symetrii. I to jest rzeczywisty problem. Niepotrzebnie tak się dzieje, ale rząd świadomie ucieka od tego, bo być może prezydent Karol Nawrocki w tej dziedzinie miałby inne zdanie. Stąd też obniżanie rangi wzajemnej współpracy – wskazał.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wciąż naciska na Lasy Państwowe w sprawie utworzenia tzw. lasów społecznych, które zostałyby wyłączone ze zrównoważonej gospodarki leśnej. Według projektu miałoby to objąć 20 proc. powierzchni Lasów Państwowych.

– Kilka tygodni temu na posiedzeniu podkomisji sejmowej oficjalnie poprosiłem MKiŚ o przekazanie mi jako posłowi, do czego mam pełne prawo, (…) raportu, który został zamówiony przez resort w Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Dokument ukazywał informacje związane z tym, jak te 20 proc. wyłączeń ze zrównoważonej gospodarki leśno-przyrodniczej wpłynie na kondycję finansową Lasów Państwowych. Do dzisiaj tego raportu nie dostałem, co jest złamaniem ustawy. Jednocześnie spływają do mnie informacje w tej sprawie. (…) Proszę sobie wyobrazić, że będzie to kosztować Lasy Państwowe ponad miliard złotych. (…) To jest skandal, bo to jest próba doprowadzenia do upadku największej firmy przyrodniczo-leśnej w Unii Europejskiej – podkreślił poseł Paweł Sałek.

radiomaryja.pl

drukuj