A. Gajadhur: Nazwanie prezydenta gwałcicielem Konstytucji RP jest bezczelne. Donald Tusk kontaktuje się z Karolem Nawrockim za pomocą platformy X, gdzie obraża prezydenta. On jest hejterem i jego wpisy są niegodne urzędu premiera
Nazwanie prezydenta gwałcicielem konstytucji jest bezczelne. Donald Tusk kontaktuje się z Karolem Nawrockim za pomocą platformy X, gdzie obraża prezydenta. On jest hejterem i jego wpisy są niegodne urzędu premiera. Przy groźbach, które pojawiły się w kierunku prezydenta, policja powinna natychmiast podjąć działania. To, co się dzieje, jest niedorzeczne – mówił Alvin Gajadhur, doradca prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Za nami ponad sto dni prezydentury Karola Nawrockiego. Jest to okres, który już dziś można uznać za wyraźny sygnał zmian i konsekwentnego działania. Te pierwsze miesiące pokazały, że Pałac Prezydencki stał się miejscem realnej pracy, a nie pustych deklaracji. Widać wyraźnie, iż nowy prezydent podchodzi do swoich obowiązków z powagą i determinacją, a tempo jego działań wyznacza wysokie standardy dla całej sceny politycznej.
– To było bardzo dobre sto dni, przede wszystkim to było sto dni dotrzymanego słowa. Karol Nawrocki realizuje złożone w czasie kampanii wyborczej obietnice. Przypomnę, iż zostało złożonych już 11 projektów ustaw – to m.in. Tak dla CPK, Tak dla polskich portów, wsparcie rolnictwa. PIT-0. Tych projektów jest naprawdę sporo. Prezydent realizuje obietnice i to, czego oczekują Polacy. Niestety widzimy, jak działa rząd. W Sejmie te projekty tak naprawdę leżą, nic się z nimi nie dzieje. To jest niepoważne ze strony rządzących, którzy nie mają żadnych sukcesów. Z jednej strony widzimy intensywną pracę Karola Nawrockiego, a z drugiej strony widzimy brak spełnionych obietnic ze strony Donalda Tuska, który w kampanii w 2023 roku obiecywał realizację stu konkretów, a zrealizował może dwadzieścia. Potem w sposób cyniczny i arogancki stwierdził, iż zrealizował jedną trzecią, bo tyle dostał głosów od wyborców. To jest niepoważne i obywatele widzą już, do czego ta koalicja jest zdolna. Brak realizacji konkretów, ale zajmuje się tylko rozliczeniami poprzedników. Tak naprawdę są to tylko polityczne sprawy – oznajmił Alvin Gajadhur.
Choć część polityków określa prezydenta mianem wetomatu, to dane pokazują, że podpisał on ponad 70 ustaw, a zawetował jedynie 13 z nich. Weto pojawiało się przede wszystkim tam, gdzie w projektach ustaw umieszczano dodatkowe kontrowersyjne zapisy niezwiązane z głównym celem regulacji. To właśnie wrzutki budziły największe zastrzeżenia i prowadziły do decyzji o odmowie podpisu. Przykłady tych sytuacji dobrze pokazują, że problemem nie były same ustawy, lecz dodawane do nich dodatkowe propozycje zmian.
– Przy różnych ustawach próbowano dodawać wrzutki. Doskonałym przykładem jest ustawa mrożąca ceny energii. Generalnie ustawa była dobra, ale do niej wrzucono wiatraki. To było nieakceptowalne przez obywateli, że zmniejszamy odległość wiatraków od gospodarstw domowych. Podobna wrzutka miała miejsce w ustawie o zmianach w prawie o ruchu drogowym. Ustawa jako ustawa była dobra, ale wrzutka o funduszu rozwoju przewozów autobusowych była już nie do końca dobra. Umowy, które są zawierane teraz, są 10-letnie, a chciano skrócić ten okres do trzech lat. W istocie skończyłoby się to wykluczeniem komunikacyjnym, bo byłoby coraz mniej przewoźników świadczących usługi. Do tego dochodzi niepewność, bo jeżeli mają zawartą umowę na 10 lat, a tutaj się ją skraca, to część umów nie byłaby kontynuowana, a dodatkowo nie wiadomo, czy nowe byłyby zawierane. Tam, gdzie było wykluczenie komunikacyjne, to rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadził do tego, że była walka z tym wykluczeniem. W małych miejscowościach powstały połączenia autobusowe, dzięki którym ludzie mogli dojechać do pracy, lekarza, szkoły i o to właśnie w tym chodziło. Niestety obecnie rządzący próbowali przemycić w dobrej ustawie taką wrzutkę – zauważył doradca prezydenta RP.
W przestrzeni publicznej coraz częściej zwraca się uwagę na wyraźnie odmienne reakcje obywateli wobec prezydenta i premiera. Obecność Karola Nawrockiego na wydarzeniach państwowych czy sportowych zwykle spotyka się z życzliwym i entuzjastycznym przyjęciem. Tymczasem decyzje i nieobecności Donalda Tuska podczas części oficjalnych uroczystości są szeroko komentowane i budzą wśród wielu osób krytyczne oceny. Kontrast w odbiorze obu polityków stał się zauważalnym elementem debaty publicznej.
– Widać, jak premier Donald Tusk traktuje kibiców. Na każdym meczu, na którym pojawia się prezydent Karol Nawrocki, jest wielki entuzjazm ze strony kibiców. Donald Tusk zachowuje się, jak się zachowuje. Doskonałym przykładem jest Marsz Niepodległości. Prezydent był witany przez obywateli, którzy świętowali odzyskanie niepodległości. Gdzie w tym czasie był premier Donald Tusk? Nawet nie brał udziału w uroczystościach państwowych. On powinien stać na trybunie honorowej podczas uroczystości na Placu Józefa Piłsudzkiego. Nie było go, wyjechał, miał inne sprawy, a tak naprawdę święto państwowe powinno być najważniejsze – stwierdził gość programu „Polski punkt widzenia”.
W ostatnich dniach uwagę opinii publicznej przyciągają zarówno narastające napięcia w relacjach między prezydentem a premierem, jak i pojawiające się w sieci groźby wobec głowy państwa. W przestrzeni medialnej widoczne są ostre komentarze i wpisy, które znacząco obniżają poziom debaty publicznej. Takie sytuacje budzą zrozumiały niepokój i stawiają pytania o odpowiednie reakcje instytucji państwa na tego typu zachowania. W przypadku gróźb kierowanych wobec prezydenta oczekiwana jest szybka i stanowcza reakcja służb, tak jak ma to miejsce w innych podobnych przypadkach.
– Nazwanie prezydenta gwałcicielem konstytucji jest bezczelne. Donald Tusk kontaktuje się z Karolem Nawrockim za pomocą platformy X, gdzie obraża prezydenta. On jest hejterem i jego wpisy są niegodne urzędu premiera. Przy groźbach, które pojawiły się w kierunku prezydenta, policja powinna natychmiast podjąć działania. To, co się dzieje, jest niedorzeczne. Kiedy jedna emerytka dokonała wpisu na temat Jerzego Owsiaka, to miała wizytę policjantów o szóstej rano. Czy w tym przypadku policja też będzie tak skuteczna? Zakładam, że tak naprawdę są niebezpieczne groźby karalne w stosunku do głowy państwa. W tym przypadku policja powinna natychmiast zainterweniować i taką osobę zatrzymać – akcentował Alvin Gajadhur.
radiomaryja.pl



