Do mediów wyciekły fragmenty nagrań z przesłuchania J. Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież
Wyciekły fragmenty nagrań z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież, które ostatecznie zostało umorzone. Winą przerzucają się prokuratura i Roman Giertych.
Fragmenty z kilkugodzinnego przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego upublicznił portal Goniec. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zeznawał w sprawie tzw. dwóch wież. Prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa. Teraz śledczy będą badać, w jaki sposób materiał stanowiący załącznik do akt postępowania trafił do mediów.
Podejrzenia – i to za sprawą samej prokuratury – padły na Romana Giertycha, reprezentującego stronę pokrzywdzonego. Według prokuratury pełny dostęp do akt postępowania uzyskał jedynie mec. Giertych. Poseł i adwokat stanowczo zaprzecza, by to on przekazał nagranie mediom. W swoich wypowiedziach sugeruje, że źródła wycieku należy szukać w samej prokuraturze.
Po pierwsze komunikat jest bezczelny, gdyż jednocześnie z informacją o wszczęciu postępowania sprawdzającego sugerujecie Państwo sprawcę. Tymczasem jest oczywiste, że do nagrania przede wszystkim dostęp miała prokuratura, a to że w obecnej prokuratury cieknie wszystko to widzimy… https://t.co/0CeJzbQeqs
— Roman Giertych (@GiertychRoman) July 27, 2026
Publikacja nagrania wywołała reakcję Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ale całej sprawie chce też przyjrzeć się Rzecznik Dyscyplinarny Adwokatury.
TV Trwam News



