UE kończy z tanimi paczkami z Chin
W całej Unii Europejskiej w lipcu zaczęły obowiązywać nowe przepisy celne dotyczące małych paczek. To koniec taniego kupowania głównie z chińskich platform internetowych.
Od lipca wszystkie przesyłki spoza Unii Europejskiej straciły zwolnienie z cła, niezależnie od ich wartości. Opłata wynosi trzy euro od każdej pozycji w paczce.
– Kupując na przykład dwie koszulki bawełniane, będziemy mieli do czynienia z jedną pozycją towarową. Jeśli kupujemy jedną koszulkę i jeden kubek, będą to już dwie pozycje towarowe. Jeszcze jeśli skusimy się na kubek, koszulkę i etui do telefonu, będą to już trzy pozycje, a więc trzy razy po 3 euro – tłumaczył nadinsp. Marek Lech z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Opłaty ponoszą zarówno osoby prywatne, jak i firmy. Cło jest doliczane do ceny zakupu już na chińskiej platformie. Te drobne zakupy za kilka złotych staną się zauważalnie droższe.
– Polakom nie będzie się opłacało sprowadzać drobnych produktów z Chin, zatem będą musieli kupić produkty na rynku europejskim. Prawdopodobnie te, które wyprodukują Niemcy oraz Francuzi, ponieważ to cło ma głównie ratować przemysł zachodni – mówił dr Krystian Mieszkała, ekonomista.
Unia wytłumaczyła decyzję koniecznością walki z masowym napływem bardzo tanich towarów z Azji, który zakłócał konkurencję na wspólnym rynku.
– Widzimy dowody na to, że z powodu tego wzrostu liczby importowanych paczek e-commerce o niskiej wartości do Unii trafiają produkty niespełniające norm bezpieczeństwa konsumentów. To musi się skończyć, dlatego wprowadzono opłatę w całej Unii – wskazał Olof Gill, rzecznik Komisji Europejskiej.
Na nowe przepisy zareagowała także „Solidarność”. Alfred Bujara, przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu NZZ „Solidarność”, podkreślił, iż cło jest krokiem w dobra stronę.
– To jest dobry kierunek, ale bardzo opóźniony, co najmniej o 20 lat. Zauważmy, co się stało w Europie i w Polsce. Już nie ma pewnych producentów, pewnego asortymentu – podkreślił Alfred Bujara.
Przewodniczący zwrócił uwagę, że – oprócz ceł na chińskie produkty – potrzebne są także korzystne rozwiązania dla przedsiębiorców.
– Trzeba uruchomić inny system wsparcia polskich przedsiębiorców, nałożyć mniejsze podatki, nie nakładać większych kosztów związanych z energią, tak jak kolejny ETS, który zostanie wprowadzony, tylko obniżyć dla nich pewne zasady, żeby były konkurencyjne – akcentował Alfred Bujara.
Regulacja dotyczy tylko nowych przesyłek spoza UE, towary już znajdujące się w europejskich magazynach nie podlegają tej opłacie.
TV Trwam News


