fot. PAP/Wojtek Jargiło

Kolejarze będą protestować. L. Miętek: Jest potrzeba pilnych działań, bo będą ginąć ludzie

Kolejarze zapowiadają na jutro ogólnopolski protest. Od północy pociągi będą pokonywać przejazdy kolejowe z bezpieczną prędkością 20 kilometrów na godzinę.

To odpowiedź na wczorajszą katastrofę kolejową w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. W wyniku zderzenia pociągu osobowego z ciężarówką doszło do wykolejenia składu. W efekcie zginęła jedna osoba, a ok. 20 zostało rannych. Przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, Leszek Miętek, podkreślił, że została przekroczona czerwona linia. Wskazuje, że choć protest będzie generował opóźnienia, to jest potrzebny.

Uważamy, że lepiej jak będą opóźnienia przez jeden dzień, niż mają ginąć kolejne ofiary na polskich torach. Mam nadzieję, że ta akcja pracownicza dotrze zarówno do opinii publicznej, ale przede wszystkim do ludzi, którzy decydują o bezpieczeństwie, czyli do Ministerstwa Infrastruktury, do Urzędu Transportu Kolejowego, do parlamentarzystów. Dotrze również do samorządowców, że mamy problem z przejazdami kolejowo-drogowymi. Jest potrzeba po prostu pilnych działań w tym obszarze, bo będą ginąć ludzie – zaznaczył Leszek Miętek.

Związkowcy przekazali, że tylko w tym roku na kolei doszło do 130 wypadków.

RIRM

drukuj