Kontrowersje wokół przetargu na śmigłowce dla pogotowia
Pojawiły się kontrowersje wokół przetargu na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poseł Janusz Cieszyński zarzuca rządowi faworyzowanie niemieckiego producenta.
Kolejna afera wokół rządu Donalda Tuska. Tym razem kontrowersje wywołał przetarg na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak alarmuje poseł Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości, rząd Tuska ustawił go tak, żeby 450 milionów trafiło do Niemiec.
„Jak informują mnie sygnaliści, Ministerstwo Zdrowia od kilku tygodni miało wiedzę na temat tego, że warunki techniczne przetargu wykluczają produkowany w dużej części w Świdniku śmigłowiec AW169” – napisał polityk PiS na platformie X.
‼️Rząd D. Tuska właśnie ustawił przetarg na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego tak, żeby 450 milionów trafiło do Niemiec.
Jak informują mnie sygnaliści, Ministerstwo Zdrowia od kilku tygodni miało wiedzę na temat tego, że warunki techniczne przetargu wykluczają… pic.twitter.com/ZLKmRivzhZ
— Janusz Cieszyński (@jciesz) July 22, 2026
Poseł podkreślił również, że niemiecki producent miał złożyć ofertę równą kwocie przeznaczonej na realizację zamówienia. Jak ocenia, przy braku konkurencji w przetargu to dostawca dyktuje cenę.
„Tak w praktyce wygląda »repolonizacja«” – zaznaczył Janusz Cieszyński.
Poseł zapowiedział, że będzie domagał się wyjaśnień dotyczących kryteriów przetargu oraz powodów, dla których z postępowania wyeliminowany został śmigłowiec produkowany w Polsce.
TV Trwam News




