fot. PAP/Leszek Szymański

M. Kurzejewski o obecnej sytuacji politycznej: Państwo bankrutuje, dlatego nie ma pieniędzy na mrożenie cen paliw, służbę zdrowia, rolników czy na budowanie polskiego systemu bezpieczeństwa

Ceny paliw, drożyzna, system ETS i propozycje programowe Przemysława Czarnka zdominowały rozmowę z Mateuszem Kurzejewskim w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam. Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości ostro skrytykował rząd Donalda Tuska, przekonując, że gabinet nie radzi sobie z finansami publicznymi.

Mateusz Kurzejewski ocenia, że jednym z najpilniejszych działań rządu powinno być obniżenie cen paliw. Polityk przekonywał, że zakończenie programu „Ceny Paliw Niżej” tuż przed wakacjami było błędem, który uderzył w miliony kierowców.

– Nie rzucamy jako Prawo i Sprawiedliwość obietnic bez pokrycia. Apelujemy o przedłużenie programu mrożenia cen paliw, o obniżenie VAT i akcyzy. Profesor Przemysław Czarnek złożył taki projekt ustawy już wtedy, gdy został wskazany jako kandydat na premiera. Rząd mówił, że nie ma takiej potrzeby, a miesiąc później ceny benzyny przekroczyły osiem złotych. Dziś znów mamy tę samą sytuację – nie potrafię zrozumieć, dlaczego rząd zakończył ten program właśnie przed wakacjami, kiedy miliony Polaków ruszają w drogę i muszą płacić rekordowe ceny paliw – mówił gość „Polskiego Punktu Widzenia”.

Nie zabrakło też słów krytyki w kierunku Donalda Tuska, który tak uzasadniał zakończenie projektu obniżającego ceny paliw:

„ […] Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy” – mówił premier Donald Tusk. [czytaj więcej]

Wicerzecznik PiS ocenia, że w budżecie państwa znalazłyby się środki na utrzymanie niższych cen.

– To są słowa, które dyskwalifikują Donalda Tuska z pełnienia funkcji premiera. Jeśli nie jest w stanie znaleźć 4 miliardów złotych na trzy miesiące mrożenia cen paliw, to pokazuje to skalę problemu. Dla przeciętnego Polaka to ogromna kwota, ale dla budżetu państwa nie są to wielkie pieniądze. Skoro rząd znajduje ponad trzy miliardy złotych rocznie na propagandę w Telewizji Polskiej w likwidacji, tym bardziej powinien znaleźć środki na pomoc kierowcom, aby nie musieli tankować po siedem czy siedem i pół złotego za litr – dodał.

Wicerzecznik PiS przekonywał, że obecny stan budżetu jest dowodem na głęboki kryzys państwa.

– Deficyt budżetowy już w połowie roku przekroczył 120 miliardów złotych. Państwo po prostu bankrutuje. Dlatego nie ma pieniędzy na mrożenie cen paliw, dlatego brakuje środków dla służby zdrowia, dla rolników czy na budowanie polskiego systemu bezpieczeństwa. To pokazuje kompletny kryzys finansów publicznych – alarmuje Mateusz Kurzejewski.

Tłumaczył także, że kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, ma już gotowe rozwiązania na poprawę obecnej sytuacji.

Pierwszą ustawą, po ewentualnym przejęciu władzy, miało by być podwyższenie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł.

-To są prawdziwe konkrety, a nie obietnice składane przed Donalda Tuska w ramach kampanii programowej. Plan Przemysława Czarnka będzie obejmował 21 punktów programowych. Trzy najważniejsze z nich zostały już zaprezentowane podczas konwencji w Kaliszu. Pierwszą, najważniejszą, najbardziej oczekiwaną przez Polaków jest podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł. […] Będzie to pierwsza propozycja, pierwsza ustawa, którą złożymy do Laski Marszałkowskiej w momencie, kiedy Prawo i Sprawiedliwość ponownie obejmie swoje rządy. […] To jest propozycja kierowana do coraz większej grupy Polaków, bo tylko w tym roku 2,4 mln Polaków weszło w drugi próg podatkowy i to są ludzie, którzy nie zarabiają oczywiście mało, natomiast nie zarabiają też jakoś bardzo dużo […], więc trzeba im ulżyć. To jest realna ulga – zauważa.

Polityk wskazywał również, że jednym z najważniejszych elementów programu PiS pozostaje odejście Polski od systemu ETS, który odpowiada za wysokie ceny energii.

radiomaryja.pl

drukuj