fot. PAP/Tytus Żmijewski

Sen. Z. Pupa: Rolnikowi dodaje się obowiązków, przy jednoczesnym braku stabilizacji cenowej. To powoduje, iż wiele rolników i gospodarstw może paść

Polski rząd poddaje się polityce Unii Europejskiej i co rusz mamy nowe przepisy. Rolnikowi dodaje się obowiązków, przy jednoczesnym braku stabilizacji cenowej. To powoduje, iż wiele rolników i gospodarstw może paść. Przed wejściem do Unii Europejskiej w Polsce było 2,5 mln gospodarstw rolnych, dzisiaj mamy ok. 1,2 mln – mówił Zdzisław Pupa, senator PiS, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polscy rolnicy stoją dziś przed wieloma wyzwaniami, które utrudniają im prowadzenie działalności i osiąganie zysków. Mimo ciężkiej pracy oraz wysokiej jakości produkcji często nie otrzymują wynagrodzenia odpowiadającego poniesionym kosztom. W efekcie coraz bardziej pogłębia się kryzys polskiego rolnictwa.

Sytuacja w polskim rolnictwie jest bardzo trudna. Kiedy patrzymy dziś na sytuację w Polsce, to w każdej dziedzinie są poważne problemy. Rolnictwo jest szczególnie narażone na różnego rodzaju warunki pogodowe. Do tego dochodzi niezrozumienie i błędy popełniane przez urzędników polskich i unijnych. To wszystko skutkuje tym, że rolnik ma się w Polsce coraz gorzej. Rolnik nie jest winien temu, iż nie produkuje, bo robi to dobrze, zdrowo i tanio. Problem jest taki, że gospodarze otrzymują za to bardzo skąpe kwoty, a wręcz poniżej kosztów produkcji. Od dawna mówi się o tym, że należałoby ustabilizować ceny i doprowadzić do sytuacji, żeby zabezpieczyć właściwą rentowność pracy w gospodarstwie – wskazał Zdzisław Pupa.

W obliczu coraz większej ilości problemów polskich rolników rząd stoi bezczynnie. Nowe przepisy i polityka Unii Europejskiej nakładają na gospodarzy nowe obowiązki, jednocześnie nie rozwiązując problemów związanych z opłacalnością produkcji. W efekcie wiele gospodarstw staje przed widmem upadku.

Polski rząd poddaje się polityce Unii Europejskiej i co rusz mamy nowe przepisy. Rolnikowi dodaje się obowiązków, przy jednoczesnym braku stabilizacji cenowej. To powoduje, iż wiele rolników i gospodarstw może paść. Przed wejściem do Unii Europejskiej w Polsce było 2,5 mln gospodarstw rolnych, dzisiaj mamy ok. 1,2 mln (…). Dodatkowo polityka Unii Europejskiej powoduje, że mamy zalew polskiego rynku przez produkty z Ukrainy czy Mercosuru, które są wyprodukowane poza standardami unijnymi. To wszystko powoduje, iż rolnik nie tylko polski, ale także europejski zaczyna tracić coraz bardziej. Nie mam pojęcia, w jakim kierunku będziemy dalej dryfować. W każdym razie sytuacja jest niepokojąca – zauważył senator.

Niepewna sytuacja geopolityczna sprawia, że coraz częściej zwraca się uwagę na konieczność wzmacniania krajowego rolnictwa. Zachowanie sprawnie funkcjonujących gospodarstw może mieć kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego Polski w razie kryzysu.

–  Do tego jesteśmy w sytuacji zagrożenia ze Wschodu. Tutaj kłania się kolejna rzecz, a mianowicie sprawa bezpieczeństwa żywnościowego naszego państwa. Nie zgromadzimy w magazynach tyle żywności, żeby Polakom starczyło na jakiś okres czasu. Rolnik przy zagrożeniach musi produkować żywność, która da szansę przetrwania obywatelom, którzy jej nie produkują, bo np. mieszkają w miastach. Wiele osób, które znają się na tym, podkreślają, że małe i średnie gospodarstwa powinny mieć charakter zachowawczy, by państwo w jakiś sposób robiło wszystko, aby gospodarstwa utrzymać i im pomóc. To przyczyni się do tego, iż żywność w Polsce będzie i ludzie nie będą umierać z głodu oraz żyć w sytuacji dramatycznej, kiedy zagrożenie wojną by powstało – akcentował polityk.

Całą rozmowę z Zdzisławem Pupą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj