fot. Tomasz Strąg

Pos. Cz. Hoc: Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2027 jest smutny i przerażający. Eksperci zakładają, iż będzie 20 mld zł dziury budżetowej

Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2027 jest smutny i przerażający. Eksperci zakładają, iż będzie 20 mld zł dziury budżetowej. W tym planie jest zmniejszenie finansowania na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. Nie dość, że mamy ogromne kolejki, to jeszcze w przyszłym roku obniżamy finansowanie specjalistki, a więc dostanie się do endokrynologa, diabetologa, neurologa i tak dalej, będzie wręcz niemożliwe. Jest to otwarcie furtki do prywatnej opieki zdrowotnej – mówił Czesław Hoc, lekarz endokrynolog, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, pozostała na stanowisku i miała przedstawić plan naprawy pogrążonego w kryzysie systemu ochrony zdrowia. Zamiast konkretnej reformy i odpowiedzi na dramatyczną sytuację finansową NFZ, zaprezentowała narrację, w której głównymi winowajcami problemów stali się lekarze. Tymczasem plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2027 rok budzi ogromny niepokój ekspertów. Mówią oni o nawet 20 miliardach złotych luki finansowej, a jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów planu jest ograniczenie finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. To oznacza, że już dziś rekordowo długie kolejki specjalistów mogą się jeszcze bardziej wydłużyć, wypychając pacjentów do prywatnego systemu ochrony zdrowia.

Minister Jolanta Sobierańska-Grenda uprawia publicystykę. To, co nam przedstawiła, to była papka publicystyczna. Oczywiście znalazła winnych i zostali nimi lekarze, którzy niekiedy zarabiają horrendalne kwoty i to należy potępić, ale to nie jest powód zapaści w ochronie zdrowia. To jest systemowa zapaść, ale nie można za to obwiniać tylko lekarzy. Jest cała armia personelu medycznego, którzy zarabiają godnie według swoich działań. Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2027 jest smutny i przerażający. Eksperci zakładają, iż będzie 20 mld zł dziury budżetowej. W tym planie jest zmniejszenie finansowania na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. Nie dość, że mamy ogromne kolejki, to jeszcze w przyszłym roku obniżamy finansowanie specjalistki, a więc dostanie się do endokrynologa, diabetologa, neurologa i tak dalej, będzie wręcz niemożliwe. Jest to otwarcie furtki do prywatnej opieki zdrowotnej – wskazał Czesław Hoc.

Niepokój budzą także informacje o ograniczaniu programów lekowych. To właśnie z nich korzystają pacjenci cierpiący na ciężkie, przewlekłe choroby, dla których nowoczesne terapie często są jedyną szansą na zahamowanie rozwoju choroby lub uniknięcie trwałej niepełnosprawności.

Nie tylko będzie ograniczony rezonans magnetyczny. Ograniczone są także programy lekowe. Już teraz widzimy, że niektóre są wstrzymane. Jeśli ktoś ma stwardnienie rozsiane, to jest specjalny program lecenia biologicznego lub specjalnego, które ratuje pacjentowi życie albo ogranicza jego kalectwo. Tu już praktycznie nowi pacjenci nie będą wpisywani. To jest tylko jeden z przykładów, bo praktycznie wszystkie programy lekowe są teraz wstrzymane albo ograniczane. Mało tego, rehabilitacja szpitalna jest ograniczana, a w niektórych przypadkach nawet hamowana, dlatego że nie ma pieniędzy – oznajmił lekarz endokrynolog.

Dostęp do opieki okołoporodowej staje się kolejnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia. Zamykanie oddziałów położniczych sprawia, że dla wielu kobiet poród będzie wiązał się z dłuższym dojazdem do szpitala i większą niepewnością, czy pomoc medyczna będzie dostępna na czas.

Likwidacja porodówek jest dyskryminacją kobiet. Dlaczego kobiety z gmin czy powiatów mają rodzić w warunkach niekomfortowych, które mogą grozić nawet utratą zdrowia i życia? (…) gdzie na SOR-ze czy w pokoikach do rodzenia będzie natychmiastowa i fachowa pomoc? Konstytucja wyraźnie w art. 68 mówi, że mamy mieć równy dostęp do świadczeń publicznych. Nie wiem dlaczego kiedyś było piekło kobiet i one bardzo protestowały, a teraz jest po prostu dyskryminacja. Dziwie się, iż teraz nie ma protestów, nie ma organizacji kobiet, które upomniałyby się o godność i wartości – akcentował poseł PiS.

Całą rozmowę z Czesławem Hocem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj