Red. Ł. Brzeziński: Porażka Niemiec z Paragwajem? Selekcjoner Julian Nagelsmann poniekąd sam nawarzył sobie tego piwa
Paragwaj wyeliminował reprezentację Niemiec po serii rzutów karnych w 1/16 finału mistrzostw świata. Selekcjoner Julian Nagelsmann poniekąd sam nawarzył sobie tego piwa. Jeżeli popatrzymy na jego kadrę, rzuca się w oczy kilka aspektów. Po pierwsze, przywrócenie do kadry 40-letniego Manuela Neuera, który w ostatnich latach wycofał się z gry w reprezentacji. Po drugie, brak skrzydłowych w kadrze. Po trzecie, uporczywe stawianie Joshuy Kimmicha na prawej obronie. Co więcej, w meczu z Paragwajem Niemcom długimi fragmentami zabrakło pomysłu na zaskoczenie przeciwników, ale ten zarzut odnosi się też do ich poprzednich spotkań – zwrócił uwagę red. Łukasz Brzeziński, dziennikarz redakcji sportowej Radia Maryja, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Trwa 1/16 finału mistrzostw świata odbywających się w Kanadzie, Meksyku oraz Stanach Zjednoczonych. Na tym etapie rozgrywek odpadły już m.in. reprezentacje Republiki Południowej Afryki, Japonii oraz – dość niespodziewanie – Niemiec. Ich kosztem awansowali kolejno: Kanadyjczycy, Brazylijczycy oraz Paragwajczycy.
– Pierwsze spotkanie z Curacao (7:1), które było debiutantem na mistrzostwach świata, nie było miarodajne. To, co potrafią nasi zachodni sąsiedzi zweryfikowały kolejne mecze, czyli starcia z Wybrzeżem Kości Słoniowej oraz Ekwadorem. Tam Niemcy mieli duży problem. Z Iworyjczykami przegrywali po pierwszej połowie (0:1), choć w ostatniej chwili udało im się wyciągnąć wynik na swoją korzyść (2:1). Spotkanie z Paragwajem też było bardzo trudne. Rywale bardzo mądrze podeszli do rywalizacji, nie rzucili się z otwartą przyłbicą. Zdawali sobie sprawę z jakości Niemców. (…) Potrafili dobrze współpracować w defensywie, było kilka dobrych interwencji bramkarza. Niemcom długimi fragmentami zabrakło pomysłu na zaskoczenie przeciwników. To też odnosi się do ich poprzednich meczów – powiedział red. Łukasz Brzeziński.
Jose Canale pokonuje w 6. serii „jedenastek” Manuela Neuera i pieczętuje awans Paragwajczyków do 1/8 finału Mistrzostw Świata!
To pierwszy raz od 50 lat, kiedy Niemcy przegrywają konkurs rzutów karnych – od przegranego finału Euro 1976 – i pierwsza taka sytuacja na MŚ. pic.twitter.com/8rM0fzhnLA
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 30, 2026
Po porażce Niemców pojawiły się wątpliwości dotyczące przyszłości selekcjonera Juliana Nagelsmanna. We wtorek dyrektor sportowy tamtejszej federacji piłkarskiej, Rudi Voeller, uspokoił jednak nastroje. Zapewnił, że obecny trener jest właściwą osobą do kontynuowania pracy w reprezentacji Niemiec.
– Nagelsmann powiedział, że chce kontynuować pracę z kadrą (…). Federacja zapewne się nie spodziewała takiego wyniku na mundialu. Zaledwie 1/16 finału, jak na tak utytułowaną historycznie nację piłkarską, to bardzo słaby wynik. Ale trener poniekąd sam sobie nawarzył tego piwa. Jeżeli popatrzymy na jego kadrę, rzuca się w oczy kilka aspektów. Po pierwsze, przywrócenie do kadry 40-letniego Manuela Neuera, który w ostatnich latach wycofał się z gry w reprezentacji. A tu nagle powrócił na mundial i stał się podstawowym bramkarzem. Niezbyt to sprawiedliwe wobec poprzedników na jego pozycji (…). Po drugie, brak skrzydłowych w kadrze. Jeśli popatrzymy na to, kto wychodził na boisko, to albo byli to ofensywni pomocnicy, albo napastnicy (…). Po trzecie, uporczywe stawianie Joshuy Kimmicha na prawej obronie. To zawodnik, który w Bayernie Monachium gra w środku pola. W klubie wygląda zdecydowanie lepiej – zwrócił uwagę.
” „
Kiedyś synonim solidności i żelaznej defensywy… „z tamtych” Niemców nic nie zostało!
Oglądaj online https://t.co/ISqeeXCfsW pic.twitter.com/1Ppdo0F3Mo
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 30, 2026
Jednym z najciekawszych meczów 1/16 finału mundialu było spotkanie Holandii z Marokiem. Dogrywka zakończyła się remisem 1:1. Zwycięzcę wyłoniły więc rzuty karne. Tam lepsi okazali się zawodnicy z Afryki.
– Maroko jako pierwszy afrykański zespół było dotarło do półfinału mundialu. Zrobili to w Katarze. Na ten turniej przyjechała mocniejsza kadra niż miało to miejsce cztery lata temu. W końcu mają porządnego napastnika, Ismaela Saibariego, który w każdym meczu grupowym strzelał bramkę. Do tego wykorzystał decydującego karnego. Maroko w meczu z Holandią powinno rozstrzygnąć losy rywalizacji w podstawowym czasie gry, ale Bart Verbruggen spisywał się świetnie między słupkami – opisał dziennikarz Radia Maryja.
GRA DALEJ! ✨#WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/ANFqKsWAok
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 30, 2026
Cała rozmowa z red. Łukaszem Brzezińskim dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



