Fala upałów we Francji. W nadchodzący weekend to samo czeka Polskę
We Francji odnotowano rekordowe temperatury – ponad 40 stopni Celsjusza. Fala gorąca w nadchodzący weekend dotrze do Polski.
W kilku francuskich miastach padły w poniedziałek rekordy temperatur. Najwyższe pomiary odnotowano w miejscowości Chateaumeillant w centralnej części kraju – ponad 43 stopnie Celsjusza. W Bordeaux i Saintes termometry pokazały 42 stopnie. Dzisiaj czerwony alert pogodowy został ogłoszony w ponad połowie francuskich departamentów. To pierwsza taka sytuacja w historii, mimo że to typowy schemat pogodowy – zaznaczają eksperci.
– Nazywa się to Omega blok. Tworzy ona kształt przypominający wielką grecką literę Ω (omega). Oznacza to, że w polu ciśnienia atmosferycznego występuje swego rodzaju wybrzuszenie, pod którym znajduje się gorące powietrze, a po obu jego stronach zalega chłodniejsze powietrze. Taki układ powoduje napływ ciepłych mas powietrza z Afryki Północnej, znad Sahary, i właśnie dlatego doświadczamy obecnie tak intensywnych upałów – mówiła Clair Barnes, pracownik naukowo-badawczy ds. ekstremalnych zjawisk pogodowych i klimatycznych w Imperial College London.
Konsekwencje upałów są poważne. Jedna z francuskich elektrowni atomowych w Golfech wstrzymała pracę. Jej drugi silnik został zatrzymany przez wyższą temperaturę wody w rzece Garonnie, która jest używana do chłodzenia reaktorów.
Ekstremalne upały mogą przeszkodzić także w Mistrzostwach Świata w USA, gdzie temperatury przekraczają 38 stopni. Piłkarze, mimo dostosowanych architektonicznie do wysokich temperatur stadionów, mogą mieć obniżoną wydolność przez wilgoć.
We Francji przybywa przypadków śmiertelnych związanych z ekstremalnym gorącem. Takie upały dotrą do Polski już w niedzielę. Dlatego warto pamiętać o zasadach bezpieczeństwa przy ekstremalnych temperaturach.
TV Trwam News




