fot. https://www.facebook.com/SzpitalMielec

Rada Powiatu Mieleckiego – mimo sprzeciwu mieszkańców i personelu – przyjęła uchwałę dotyczącą konsolidacji powiatowego Szpitala Specjalistycznego z placówką w Rzeszowie

Rada Powiatu Mieleckiego zgodziła się na rozpoczęcie przygotowań do konsolidacji powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Mielcu z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie. Sprzeciwiają się temu mieszkańcy i personel. Opozycja chce odwołać władze powiatowe.

Na początku czerwca – pomimo protestów i poważnych zastrzeżeń – Rada Powiatu Mieleckiego przyjęła uchwałę dotyczącą konsolidacji szpitala. Przeważył jeden głos.

Posiedzeniu Rady Powiatu towarzyszył protest mieszkańców, których władze samorządu nie chciały wpuścić na salę obrad.

Zarząd powiatu zachował się skandalicznie – mówi radny Prawa i Sprawiedliwości, Marek Kamiński.

– Domyślam się, że starosta się bardzo bał – ocenia Marek Kamiński.

Dług mieleckiego szpitala za ubiegły rok przekroczył 18 milionów złotych. W tym roku może sięgnąć 25 milionów. Większość zaległości z 2025 roku to efekt wstrzymania przez rząd zapłaty za nadwykonania – przypomina radny PiS, Krzysztof Olszewski.

– Gdy zaczniemy od tego odejmować rzeczy, które państwo powinno wypłacić szpitalom – i to wszystkim – to te zadłużenia spadają w sposób znaczny – zaznacza Krzysztof Olszewski.

Szpital mierzy się też z zaległościami z poprzednich lat, które sięgają 93 milionów złotych. To efekty złych rządów Donalda Tuska i związanych z nim władz powiatu – wskazuje poseł Konfederacji, Witold Tumanowicz.

– Mieszkańcy mają prawo pytać, kto za to odpowiada i dlaczego receptą ma być teraz oddanie placówki pod zewnętrzny zarząd – zaznacza Witold Tumanowicz.

Konsolidację mieleckiego szpitala z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie umożliwiają nowe przepisy przyjęte przez rząd. Zakładają spore dofinansowanie takich procesów. To najlepsze rozwiązanie – przekonuje starosta mielecki, Kazimierz Gacek.

– Nie chcę tylko jednego: żeby nam zarzucać, iż nie myślimy nad tym, że to jest nieprzemyślane – podkreśla Kazimierz Gacek.

Władze powiatu oraz dyrekcja szpitala nie przedstawiły jednak szczegółowego planu konsolidacji oraz jej konsekwencji – odpowiada poseł Prawa i Sprawiedliwości, Fryderyk Kapinos.

– To jest dzika konsolidacja, ponieważ nie wiemy, do czego ona doprowadzi.  Oczywiście obawiamy się, że może doprowadzić do dzikiej prywatyzacji – wskazuje Fryderyk Kapinos. 

Nie wiadomo, które oddziały zostaną w Mielcu zlikwidowane i do jakiej opieki medycznej mieszkańcy ponad 130-tysięcznego powiatu stracą dostęp. Pod znakiem zapytania stoi też majątek szpitala, który przez dziesięciolecia był gromadzony przez mieszkańców – alarmuje radny PiS, Waldemar Barnaś.

– Kto będzie zarządzał majątkiem, co się stanie z pracownikami, co się stanie z oddziałami, co się stanie z finansami? Takiej informacji nie otrzymaliśmy – zauważa Waldemar Barnaś.   

Konsolidacji sprzeciwiają związki zawodowe działające w szpitalu – wskazuje ich przedstawicielka, Małgorzata Dzień.

– Zgoda na konsolidację została odebrana przez wielu mieszkańców i pracowników jako rezygnacja z samodzielności naszej placówki oraz zagrożenie dla jej przyszłości – podkreśla Małgorzata Dzień.

Środowiska związane z Konfederacją ogłosiły zbiórkę podpisów pod wnioskiem o lokalne referendum ws. odwołania władz powiatowych – mówi ich przedstawiciel, Piotr Pomykała.

– Myślę, że stać mieszkańców powiatu na to, żeby wyłonić ze swojego grona takich radnych, którzy nie będą przynosili wstydu – zaznacza Piotr Pomykała.

Radni powiatowi PiS, którzy są w opozycji zapowiedzieli, że złożą pilny wniosek o odwołanie zarządu powiatu.

TV Trwam News

drukuj