NIL o sprawie szczątków nienarodzonych dzieci na posesji: lekarce grozi dożywotnie wydalenie z zawodu
Patomorfolog Magdalenie H., podejrzanej o zbezczeszczenie zwłok i nielegalne składowanie odpadów medycznych w Lutoryżu, grozi dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza – powiedział rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski.
Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec kobiety. Lekarka usłyszała zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu, które nie było do tego przeznaczone. Za te czyny grozi jej do 12 lat więzienia.
Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej powiedział, że ze względu na to, że czyny opisane w mediach dotyczą wykonywania zawodu lekarza, równolegle do postępowania w prokuraturze toczy się postępowanie w zakresie odpowiedzialności zawodowej. Magdalena H. jest członkiem Rzeszowskiej Izby Lekarskiej – tam będzie prowadzone właściwe postępowanie dyscyplinarne.
– Katalog kar za tego typu czyny jest szeroki – od symbolicznego upomnienia aż po bezpowrotne pozbawienie prawa wykonywania zawodu. Z uwagi na kaliber zarzutów, sprawa będzie ściśle konsultowana z prokuraturą – powiedział rzecznik.
W przypadku takich czynów również sąd powszechny może orzec zakaz wykonywania zawodu. Jeśli do tego dojdzie, postępowanie przed sądem lekarskim zostaje zawieszone.
– Najwyższą możliwą karą w tym przypadku pozostaje dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza – wyjaśnił Kosikowski.
W miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne oraz szczątki nienarodzonych dzieci. Jak ustaliła policja, miały być one zakopywane w czasie, gdy Magdalena H. mieszkała jeszcze w Lutoryżu. Cały czas trwają badania, które mają ustalić, jak długo zakopane płody znajdowały się na posesji. Poza szczątkami znaleziono również spore ilości odpadów medycznych, w tym głównie bloczków parafinowych i szkiełek mikroskopowych.
Prokurator Krzysztof Ciechanowski powiedział w weekend, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji. Magdalena H. nie była wcześniej karana.
PAP



