Równowaga płci we władzach spółek giełdowych. Nowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości
Rząd zajmuje się projektem ustawy, którego celem jest zapewnienie równowagi płci we władzach spółek giełdowych. Zakłada on, że w zarządach czy radach nadzorczych takich firm od 33 do 49 proc. członków stanowiliby przedstawiciele płci niedostatecznie reprezentowanej.
Przepisy przygotował resort sprawiedliwości, a ich celem jest wdrożenie unijnej dyrektywy ws. poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych.
Poseł PiS, Michał Wójcik, podkreślił, że to kompetencje powinny decydować o tym, kto zasiada w radach nadzorczych i zarządach.
– Od trzech lat mamy sytuację, w której spółki giełdowe przeżywają dramatyczną sytuację, przynajmniej miażdżąca większość, bo wyniki tych spółek są fatalne. Może chodzi im o to, żeby zmienić wyniki, a jeżeli ponad 30 procent będzie kobiet, to może te wyniki będą lepsze. Przepraszam, ale ironizuję sobie w tej sytuacji. Oczywiście powinni być to fachowcy i eksperci. Ekspertem może być zarówno mężczyzna, jak i kobieta. To jest oczywiste, ale nie trzeba robić fikcyjnego równouprawnienia, bo ono tak naprawdę nic nie wniesie, poza tym, że szkodzi samym kobietom, pokazując, że mają one mniej wiedzy i muszą być w szczególny sposób hołubione. Nie, kobiety mają często więcej wiedzy i to jest rzecz oczywista, natomiast ta droga jest zła – mówił Michał Wójcik.
Przepisy obejmą spółki notowane na giełdzie z siedzibą w Polsce, z wyłączeniem mikro, małych i średnich firm. Spółki będą też musiały przyjąć politykę równowagi płci określającą zasady doboru i rozwoju kadr. Dokumenty te mają być publikowane na stronach internetowych spółek.
RIRM



