fot. pixabay.com

MSZ Estonii: oskarżenia Moskwy o dyskryminację ludności rosyjskojęzycznej są fałszywe

Oskarżenia Moskwy dotyczące traktowania osób rosyjskojęzycznych w państwach bałtyckich służą odwróceniu uwagi od Ukrainy, własnych zbrodni oraz naruszeń prawa międzynarodowego – oświadczył we wtorek minister spraw zagranicznych Estonii, Margus Tsahkna.

Według szefa estońskiej dyplomacji oskarżenia Rosji „wpisują się w szerszą strategię dezinformacyjną, która ma na celu osłabienie poparcia dla Ukrainy oraz instytucji demokratycznych”.

„Ich celem jest również sianie niepewności wśród sojuszników” – dodał Margus Tsahkna.

W krajach bałtyckich, które do 1991 r. wchodziły w skład ZSRR, obecnie około 20-30 proc. społeczeństwa (najwięcej na Łotwie) posługuje się językiem rosyjskim.

W poniedziałek rosyjski przywódca, Władimir Putin, podpisał ustawę, która w praktyce upoważnia Moskwę do przeprowadzania ataków militarnych na inne kraje pod pretekstem „ochrony obywateli rosyjskich” za granicą. Moskiewskie władze wielokrotnie wysuwały w przeszłości groźby pod adresem swoich sąsiadów, uzasadniając je ochroną Rosjan mieszkających za granicą.

Również w poniedziałek rosyjskie MSZ zapowiedziało, że wniesie skargę do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze w sprawie „dyskryminacji ludności rosyjskojęzycznych na Litwie, Łotwie oraz w Estonii”.

PAP

drukuj