Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – następcą prof. Małgorzaty Manowskiej został sędzia Zbigniew Kapiński
Prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, Zbigniew Kapiński, został Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego. Taka decyzję podjął prezydent Karol Nawrocki. Zastąpi on na tym stanowisku profesor Małgorzatę Manowską.
We wtorek kończy się kadencja Pierwszej Prezes SN, Małgorzaty Manowskiej, która postanowiła nie ubiegać się reelekcję. Profesor jako powód odejścia ze stanowiska wymieniła sytuację rodzinną, ale także względy polityczno-formalne.
Gdyby kandydowała, to prezydent musiałby wyznaczyć osobę do prowadzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, a to wymaga kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.
– Ani się prosić o kontrasygnatę nie zamierzałam, ani nie zamierzałam narażać sędziów i Sądu najwyższego na takie właśnie „będzie, nie będzie” – mówiła prof. Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego.
Koalicja rządząca, a także cześć sędziów SN, podważa status Małgorzaty Manowskiej jako Pierwszej Prezes SN. Po pierwsze, że do Sądu Najwyższego została wybrana na podstawie przepisów z 2017 roku, a po drugie, że została niewłaściwie wybrana na Pierwszą Prezes.
– Pierwszy raz słyszę od moich starszych stażem kolegów, że jestem nieprawidłowo powołana, bo jeśli mają jakąś sprawę do Pierwszego Prezesa SN typu pożyczka mieszkaniowa, jakieś uprawnienia socjalne, to w pismach jestem Pierwszym Prezesem SN – podkreśliła prof. Małgorzata Manowska.
Profesor Manowska musiała konfrontować się ze starymi sędziami Sądu, którzy kwestionowali nie tylko decyzję Pierwszego Prezesa, ale podważali wyroki wydane przez sędziów sądów powszechnych, którzy zostali awansowani na podstawie przepisów z 2017 roku. Prokuratura chce jej postawić zarzuty m.in. za niezwołanie Zgromadzenia Ogólnego w pełnym składzie Trybunału Stanu.
To była trudna kadencja prezes Manowskiej – zwrócił uwagę sędzia Łukasz Zawadzki, z Krajowej Rady Sądownictwa.
– Dążyła do tego, aby w sposób możliwie koncyliacyjny doprowadzić do pewnego kompromisu między tymi – tu dużo mówić – zwalczającymi się środowiskami sędziowskimi. Niestety nie udało się w całości tego konfliktu zażegnać – zauważył sędzia Łukasz Zawadzki.
Prezydent Karol Nawrocki mianował następcę profesor Małgorzaty Manowskiej. Z 5 kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego wybrał Zbigniewa Kapińskiego. Tę kandydaturę rekomendowała prezydentowi ustępująca Pierwsza Prezes.
Sędzia ma bardzo duże doświadczenie w orzekaniu – podkreślił rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz.
– Przez 20 lat był sędzią SA, rozpoznawał o bardzo poważnym stopniu skomplikowania, pełnił także funkcje wizytatora do spraw karnych. W czerwcu 2020 roku objął urząd sędziego Sądu Najwyższego – zaakcentował dr Rafał Leśkiewicz.
Rok później sędzia Z. Kapiński został prezesem Izby Karnej Sądu Najwyższego. W czerwcu 2024 roku przewodniczył składowi sędziowskiemu, który podjął uchwałę stwierdzającą, że odwołanie z funkcji Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego było niezgodne z prawem. Sędzia był celem ataków obecnego obozu rządzącego i części sędziów. Zarzucano mu brak niezależności i niezawisłości.
– Czy ten przymiot niezawisłości i niezależności zależy od tego, kiedy i w jakim składzie, jak ukształtowana KRS opiniowała kandydata do sądu danej instygacji, w tym do Sądu Najwyższego. Odnośnie mojej osoby takie opinie były w 1992, w 1996, 2001, 2022 i w 2018 roku – tak sędzia Zbigniew Kapiński odniósł się do tych zarzutów w czasie uzasadnienia jednego z orzeczeń.
Uwagi do sędziego ma też prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który uznał, że Zbigniew Kapiński nie powinien zostać Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego. Powód? W 2000 r. orzekł, iż Lech Wałęsa nie był tajnym współpracownikiem SB. Tej krytyki nie wziął pod uwagę prezydent.
– W sierpniu 2000 roku nie były znane wszystkie dokumenty wytworzone przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Przypomnę, to było zaledwie 10 lat po upadku systemu komunistycznego – mówił rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz.
W 2000 roku powstawał dopiero IPN, natomiast akta SB były w UOP-ie, który nie przekazał sądowi na rozprawę Wałęsy wszystkich dokumentów. Dopiero w 2016 roku Maria Kiszczak przyniosła do Instytutu oryginalną teczkę TW Bolka.
Przed sędzią Kapińskim bardzo trudne wyzwania – zauważył sędzia Łukasz Zawadzki.
– Uspokoić wymiar sprawiedliwości, aby obywatele przede wszystkie w sprawach karnych uzyskali pewność prawa – podsumował sędzia Łukasz Zawadzki.
Sędzia obejmie urząd Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o w środę.
TV Trwam News



