fot. PAP/Łukasz Gągulski

Red. K. Rajski: Odwołanie prezydenta Krakowa jest ogromnym sukcesem inicjatorów referendum. Prezydent Aleksander Miszalski w ciągu dwóch lat swojej prezydentury zaskarbił sobie dużą niechęć

Odwołanie prezydenta Krakowa jest ogromnym sukcesem inicjatorów referendum. Prezydent Aleksander Miszalski, który ustępuje dzięki decyzji mieszkańców Krakowa, w ciągu dwóch lat swojej prezydentury zaskarbił sobie dużą niechęć nie tylko ze strony wyborców prawicowych. On zraził też działaczy ruchów miejskich i środowiska lewicowe – mówił red. Kajetan Rajski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W niedzielę mieszkańcy Krakowa ruszyli do urn, by zagłosować w referendum dotyczącym odwołania włodarza i Rady Miasta. Aleksander Miszalski został oficjalnie odwołany ze swojej funkcji. Jest to pierwszy przypadek w historii III RP, gdzie udało się odwołać włodarza tak dużego miasta.

Można powiedzieć, że cała Polska patrzy na Kraków. Cała batalia toczyła się tak naprawdę o frekwencje. System odwoływania włodarzy miasta jest tak skonstruowany, że referendum może być ważne, ale nie musi być wiążące. Ono się może odbyć, ale istotne jest to, ilu obywateli pójdzie do urn wyborczych. Tak się stało, to jest pierwszy przypadek w III RP, że prezydent tak dużego miasta został odwołany – wskazał red. Kajetan Rajski.

W tle odwołania prezydenta Krakowa pojawia się pytanie, czy w ślad za Krakowiakami pójdą także mieszkańcy innych miast? W kuluarach mówi się o tym, że czerwoną kartkę zarządzającym miastom chcą wystawić mieszkańcy Wrocławia, Rzeszowa, Tarnowa.

Faktycznie z tego referendum może wyjść efekt domina. Trzeba zaznaczyć, że warunki brzegowe, które trzeba spełnić, są bardzo często pewną zaporą dla inicjatorów ewentualnych akcji referendalnych – akcentował gość audycji „Aktualności dnia”.

Red. Kajetan Rajski podkreślił, że odwołanie Aleksandra Miszalskiego jest ogromnym sukcesem inicjatorów referendum.

Odwołanie prezydenta Krakowa jest ogromnym sukcesem inicjatorów referendum. Prezydent Aleksander Miszalski, który ustępuje dzięki decyzji mieszkańców Krakowa, w ciągu dwóch lat swojej prezydentury zaskarbił sobie dużą niechęć nie tylko ze strony wyborców prawicowych. On zraził też działaczy ruchów miejskich i środowiska lewicowe – zauważył dziennikarz.

Całą rozmowę z red. Kajetanem Rajskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj