fot. PAP/Leszek Szymański

Wewnętrzne spory w PiS

Prezes Jarosław Kaczyński chce zakazać stowarzyszeń wewnątrz PiS-u. Takie informacje płyną po środowym spotkaniu partii. Chodzi przede wszystkim o inicjatywę Mateusza Morawieckiego.

– Cudowne spotkanie, świetna dyskusja – tak Przemysław Czarnek mówił o środowym, wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS.

Media relacjonują jednak, że tak świetnie nie było. Ostra dyskusja miała dotyczyć działalności Mateusza Morawieckiego, a przede wszystkim jego stowarzyszenia „Rozwój Plus”.

– To rzeczywiście był apel naszego lidera o zamrożenie stowarzyszeń i mamy nadzieję, że oczywiście te stowarzyszenia zostaną zamrożone – wyjaśnił Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes Jarosław Kaczyński miał zarządzić likwidację wszystkich stowarzyszeń wewnątrz PiS-u.

– Przedwczoraj zarejestrowane zostało stowarzyszenie „Rozwój Plus” – ogłosił natomiast Mateusz Morawiecki.

Kierownictwo partii ma się wkrótce spotkać i ponownie dać ostry sygnał przeciw stowarzyszeniom wewnątrz PiS-u.

– To są działania rozłamowe, działania szkodzące polskiej prawicy i PiS, dlatego są one nieakceptowane przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości – wskazał poseł Rafał Bochenek.

Obecnie celem PiS-u jest pokazywanie jedności.

– Musimy wygrać z tą patologią, patowładzą, która funkcjonuje w Polsce od trzech lat, a warunkiem jest jedna rzecz: jedność – zaznaczył Michał Wójcik, poseł PiS.

Zdaniem części polityków PiS-u stowarzyszenia wewnątrz partii od tego celu oddalają.

– Te, które rozbijają jedność, powinny być odrzucone – podkreślił Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP Prawa i Sprawiedliwości.

Niekończącym się tarciom w PiS z zadowoleniem przygląda się koalicja rządowa.

– Walka Morawieckiego z Czarnkiem jest w tej chwili walką o schedę po Jarosławie Kaczyńskim i nie powiem, że mnie to martwi – przyznała Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji narodowej z Koalicji Obywatelskiej.

Według mediów Przemysław Czarnek ma żal do Mateusza Morawieckiego, że ten go nie wspiera w kampanii, a wręcz ją sabotuje, grając na siebie. Były premier twierdzi, że jest inaczej.

–  Jeżdżąc całkiem niedawno miałem też bardzo pozytywne wypowiedzi na temat naszego kandydata – mówił Mateusz Morawiecki.

Przeciwnicy Mateusza Morawieckiego w partii przyznają w nieoficjalnych rozmowach, że były premier jest w PiS, ale w partii być nie chce i czeka, aż będzie wyrzucony. Ich zdaniem Mateusz Morawiecki nie może się pogodzić, że to nie on jest kandydatem na premiera.

– Czy pan czuje wsparcie Morawieckiego w kampanii? – pytał dziennikarz Przemysława Czarnka.

– Tak, ogromne. Dziękuję bardzo – odpowiedział Przemysław Czarnek.

Socjolog dr Jakub Koper przekonuje, że rozłomu w PiS nie będzie, bo partie łączą wspólne wartości.

– Spaja ich pewien duch patriotyzmu, duch polskości, jakkolwiek tego by nie nazywać, rozwoju przede wszystkim – wyjaśnił ekspert.

Z kolei prof. Małgorzata Myśliwiec uważa, że o jedności PiS zdecydują ostatnie miesiące przed wyborami.

– Wszystko zależy od tego, czy Jarosław Kaczyński zdecyduje się na wysokie ulokowanie kandydatów związanych w chwili obecnej z byłym premierem na swoich listach – oceniła.

Niewykluczone, że obecna walka o podmiotowość Mateusza Morawieckiego to zbudowanie pozycji na przyszłości, aby jego najbliżsi współpracownicy – Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk czy Krzysztof Szczucki – byli „jedynkami” PiS w przyszłorocznych wyborach.

 

TV Trwam News

drukuj