fot. PAP/Albert Zawada

Pos. K. Ciecióra: Do 3 września Brazylia w dalszym ciągu może eksportować do Europy żywność, którą Europa traktuje jako potencjalnie skażoną. To pokazuje kolejny absurd Unii Europejskiej

Do 3 września (…) Brazylia w dalszym ciągu może eksportować do Europy swoją żywność, którą Europa traktuje jako żywność potencjalnie skażoną. To pokazuje kolejny absurd Unii Europejskiej. Skoro już dziś wiemy, że Brazylia nie spełnia jakichkolwiek kryteriów, które my mamy tutaj, w Europie, to dlaczego pozwalać im do 3 września sprowadzać żywność z Brazylii właśnie do Europy? Jest to absolutnie kuriozum – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Krzysztof Ciecióra, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister rolnictwa.

Komisja Europejska zdecydowała, że od 3 września br. zablokowany zostanie import części produktów pochodzenia zwierzęcego z Brazylii. Kraj ten został bowiem wykluczony z listy krajów przestrzegających unijnych norm bezpieczeństwa żywności. Zakaz importu odejmie m.in. bydło, drób i jajka.

Wydawać by się mogło, że taka decyzja oznaczać może zwrot w kierunku zwiększenia ochrony europejskiego rolnictwa, jednak tak nie jest – wskazał Krzysztof Ciecióra.

– Jest to decyzja, która została podjęta przez Komisję Europejską tak naprawdę w 2024 roku, dokładnie w październiku 2024 roku. To wynikało z przygotowywania co roku listy państw, które mogą importować jakąkolwiek żywność z terenów poza Unią Europejską, dla państw spoza UE. Ta lista niejako była w zawieszeniu i wczoraj została przyjęta w sposób formalny, natomiast ona jest elastyczna. Ona w każdym momencie może być negocjowana, może być zmieniana na poziomie nie państw Unii, ale na poziomie Komisji Europejskiej. Myślę, że sytuacja, w której akurat teraz została opublikowana, wynika z pewnych negocjacji, jakie są prowadzone obecnie z Brazylią, która przedstawia swoją wizję interpretacji umowy z Mercosur i jest to pewne pogrożenie, to jest pewne wykorzystanie do negocjacji, do wpłynięcia na Brazylię, ponieważ pozostałe państwa krajów Mercosuru na tej liście się znajdują i mogą importować żywność do UE – ocenił były wiceminister rolnictwa.

To kolejna w przestrzeni medialnej informacja związana z kwestią skażonej żywności z Ameryki Południowej, która w ramach umowy UE-Mercosur może trafiać do Europy. Polska powinna domagać się renegocjacji tego porozumienia – podkreślił poseł PiS.

– Polska powinna się tego domagać formalnie od stycznia, czyli od momentu, kiedy ta umowa została przyjęta. Dzisiaj ten wniosek, ta skarga, która została złożona przez polski rząd, jest skargą symboliczną, która niestety niczego nie zmieni, niczego nie wdroży, czyli nie zablokuje możliwości realizacji tej umowy. To zresztą potwierdził w rozmowie z mediami komisarz ds. handlu, który stwierdził, że ta skarga nie wpłynie na umowę z krajami Mercosur. (…) Natomiast, nie oszukujmy się, do 3 września (…) Brazylia w dalszym ciągu może importować do Europy swoją żywność, którą Europa traktuje jako żywność potencjalnie skażoną. To pokazuje kolejny absurd Unii Europejskiej. Skoro już dziś wiemy, że Brazylia nie spełnia jakichkolwiek kryteriów, które my mamy tutaj, w Europie, to dlaczego pozwalać im do 3 września sprowadzać żywność z Brazylii właśnie do Europy? Jest to absolutnie kuriozum – zaznaczył polityk.

Krzysztof Ciecióra odniósł się również do trudnej sytuacji polskiego rolnictwa, która m.in. wynika z faktu, że gwałtownie rosną koszty produkcji rolnej, przy jednoczesnej stagnacji cen na skupach.

– Dzisiaj ceny płodów rolnych są na poziomie sprzed 15-20 lat. Natomiast ceny paliw, nawozów, wszelkich innych niezbędnych narzędzi, przedmiotów, czy jakichkolwiek materiałów potrzebnych do produkcji w gospodarstwie rolnym są kilkunastokrotnie wyższe niż były właśnie 15-20 lat temu. To pokazuje dramatyzm tej sytuacji i niestety obnaża również brak aktywności ze strony polskiego rządu dzisiaj. Wiemy o tym, że jest zgoda Komisji Europejskiej na wypłatę dopłat do nawozów dla rolników. Ta zgoda została wydana 2 tygodnie temu, natomiast do dzisiaj nie mamy żadnej informacji ze strony resortu, co dalej – kiedy będą nabory, o jakich kwotach mówimy. Dzisiaj niestety ewidentnie widać, że nie leci z nami pilot – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Problemy polskiego rolnictwa wynikają również z dopuszczenia na rynek europejski – bez obostrzeń, które mają nałożone państwa członkowskie Unii Europejskiej – produktów pochodzących z Ukrainy – zauważył były wiceminister rolnictwa.

– Dzisiaj Ukraina jest niejako członkiem UE, ale nie musiała spełniać tych obostrzeń, jakie spełniała chociażby Polska, jakie musieli spełniać na przestrzeni lat nasi rolnicy, ponieważ jedną umową, podpisaną 28 października 2025 roku, parę miesięcy temu, Ukraina – nie wchodząc do Unii Europejskiej – dostała pełen dostęp do naszego rynku.  Dzisiaj m.in. z tego wynikają tak niskie ceny za nasze produkty, ponieważ produkty z Ukrainy zajęły nasze dotychczasowe rynki, które mieliśmy w państwach Europy Zachodniej. Dzisiaj niestety nie ma gdzie sprzedać tego zboża. Są trudności ze sprzedaniem innych produktów. Do tego jeszcze są ściągane chociażby ziemniaki z Niemiec i Holandii w okresie, kiedy my nie możemy sprzedać swoich. To wszystko jest spowodowane bardzo nieprzemyślaną polityką Komisji Europejskiej, która podpisała te wszystkie umowy, zmieniła zupełnie konstrukcję europejskiego rynku, przy bierności polskiego rządu – powiedział poseł PiS.

Całą rozmowę z posłem Krzysztofem Cieciórą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

radiomaryja.pl

 

drukuj