Irlandia: policja usunęła pojazdy blokujące ruch w proteście przeciw wysokim cenom paliw
Irlandzka policja usunęła w niedzielę traktory i ciężarówki, które od pięciu dni blokowały ruch w centrum Dublina w ramach protestu przeciw gwałtownemu wzrostowi cen paliw w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie. Skończyła się też blokada dróg prowadzących na lotnisko w Dublinie oraz portu w Galway.
Protestujący, rozgniewani z powodu rosnących od wybuchu wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi cen paliw, użyli w tym tygodniu traktorów i ciężarówek do zablokowania rafinerii ropy naftowej, dwóch portów, terminalu paliwowego oraz wielu dróg w całym kraju.
Jak podała w niedzielę stacja BBC, średnie ceny oleju napędowego wzrosły od początku wojny z ok. 1,7 euro do 2,17 euro za litr (czyli o ponad 27 proc.), a benzyny bezołowiowej, która pod koniec lutego kosztowała tyle samo, co diesel – o 25 eurocentów. Ale jeszcze gwałtowniej – nawet o kilkadziesiąt procent – wzrosły ceny paliw używanych w rolnictwie, co wyjaśnia, dlaczego farmerzy szczególnie aktywnie uczestniczą w protestach.
Protesty spowodowały poważne zakłócenia w transporcie w Dublinie i pozbawiły paliwa około jednej trzeciej stacji benzynowych w kraju, tworząc sytuację, którą minister finansów, Simon Harris, określił jako „bardzo niebezpieczny moment” dla kraju.
W sobotę policja usunęła blokadę wokół jedynej rafinerii ropy naftowej w kraju, a w niedzielę rano poinformowała o usunięciu traktorów i ciężarówek z centrum Dublina, a przed południem – także dróg prowadzących na lotnisko w stolicy oraz portu w Galway na zachodzie kraju.
Rząd odmówił bezpośrednich negocjacji z protestującymi, wśród których są rolnicy i kierowcy, prowadzi jednak rozmowy z grupami reprezentującymi sektor rolniczy i transportowy na temat środków mających na celu złagodzenie skutków wzrostu cen paliw.
Według sondażu opublikowanego w niedzielę w „Sunday Independent”, 56 proc. ankietowanych popiera protestujących, ale większość zwolenników dwóch partii tworzących rząd jest im przeciwna.
PAP



