fot. X/PiS

Pos. P. Czarnek: Minister zdrowia zamiast pisać do ministra finansów, że brakuje pieniędzy na konieczne świadczenia, informuje, gdzie na badaniach można oszczędzić. To nieprawdopodobne

Kandydat Prawa i Spraiwiedliwości na premiera, Przemysław Czarnek, powiedział, że minister zdrowia zaproponowała cięcie środków na ochronę zdrowia, zamiast starać się o dodatkowe pieniądze. Od kwietnia NFZ wprowadził nowe stawki za badania diagnostyczne ponad limit. Płaci 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię oraz 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową.

Poseł Przemysław Czarnek przed szpitalem w Łowiczu pokazał pismo, z którego wynika, że minister Jolanta Sobierańska-Grenda sama proponowała, gdzie dokonać cięć.

– Pani minister zdrowia zamiast pisać do ministra finansów, że brakuje jej pieniędzy na świadczenia konieczne: na diagnostykę, tomografię komputerową, rezonanse magnetyczne, badania gastroskopijne czy kolonoskopijne, to pisze, gdzie na tych badaniach może oszczędzić. Sama podpowiada ministrowi finansów, co może przyciąć pacjentom. To jest nieprawdopodobne. W ostatnim punkcie tego pisma z końca stycznia pani minister Sobierańska-Grenda informuje pana Domańskiego, że może zaproponować obcięcie środków finansowych na badania tomografią komputerową, tutaj o 25 proc., rezonanse magnetyczne, gastroskopię czy kolonoskopię – wskazał Przemysław Czarnek.

Polityk dodał, że za rządów PiS szpital w Łowiczu uzyskał ponad 10 mln zł wsparcia na inwestycje, a obecny rząd nie przekazuje potrzebnych środków.

PiS domaga się odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Posłowie zapowiadają złożenie wniosku o wotum nieufności.

 

RIRM

drukuj