Ekonomiści z niepokojem patrzą na rosnące zadłużenie
Ekonomiści z niepokojem oceniają tempo, w jakim rząd Donalda Tuska zadłuża Polskę. Deficyt finansów publicznych w ubiegłym roku wyniósł 7,2 proc. PKB – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Wskaźnik okazał się wyższy od prognoz krajowych i zagranicznych.
„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że w 2025 r. deficyt przekroczył poziom notowany w czasie pandemii. Ekonomista, Sławomir Horbaczewski, przypomniał, że jeszcze w 2023 r. wynosił on 5,2 proc., a obecnie sięga 7,2 procent.
– Oczywiście to już są dane historyczne, bo w tej chwili w dalszym ciągu deficyt ulega zwiększeniu. Sam dług jako dług już doszedł do 60 proc. Produktu Krajowego Brutto, a jeszcze w 2023 r. było to poniżej 50 procent. Mamy zatem tendencję, która jest bardzo niepokojąca, zarówno dotyczącą deficytu, jak i długu sektora finansów publicznych, czyli instytucji rządowych i samorządowych w relacji do PKB. Ponieważ Produkt Krajowy Brutto rok do roku ulega zwiększeniu, w ujęciu bezwzględnym deficyt czy dług ulega jeszcze większemu zwiększeniu, bo procenty, które są większe, to procenty od większej wartości bezwzględnej – zwraca uwagę ekonomista.
Ekspert ocenia, że brakuje decyzji wyważonych, uwzględniających perspektywę najbliższych miesięcy i lat.
Przed gwałtownym wzrostem zadłużenia ostrzega także opozycja. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazują, iż rosną koszty obsługi długu, a w przyszłości jego spłatę odczują kolejne pokolenia.
RIRM



