M. Rosonczy-Kovács: Tak samo, jak Donald Tusk musiał sięgnąć po bardzo heterogeniczny elektorat, tak samo po taki elektorat musi sięgać Péter Magyar. Ten elektorat łączy nienawiść wobec rządu konserwatywnego
Premier Donald Tusk otwarcie powiedział pod koniec października, że dzwonił do niego wiele miesięcy temu lider TISZA jak to się robi. Mówi się o tym, że jest kontakt między sztabami Platformy Obywatelskiej i Péter Magyar i rzeczywiście kampania jest bardzo podobna. Tak samo, jak Donald Tusk musiał sięgnąć po bardzo heterogeniczny elektorat, tak samo po taki elektorat musi sięgać Péter Magyar. Ten elektorat łączy nienawiść wobec rządu konserwatywnego – mówił Mihály Rosonczy-Kovács, analityk i ekspert ds. międzynarodowych, dyrektor ds. międzynarodowych Nézőpont, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Zbliżające się wybory na Węgrzech budzą coraz większe emocje i przyciągają uwagę zarówno wyborców, jak i obserwatorów sceny politycznej. Choć obóz rządzący wciąż utrzymuje prowadzenie, jego przewaga nie jest już tak wyraźna jak wcześniej. Najnowsze sondaże pokazują, że walka o władzę może być bardziej wyrównana, niż się jeszcze niedawno wydawało. W takiej sytuacji każdy punkt procentowy może mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyniku.
– Według najnowszych sondaży Fidesz w koalicji z Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej ma przewagę o sześć punktów procentowych, czyli jeśli wybory odbyłyby się dziś to partia Viktora Orbana miałaby 46 punktów procentowych, a największa partia opozycyjna należąca do Europejskiej Partii Ludowej miałaby 40 punktów procentowych. Niemniej jednak to jest wyzwanie dla Viktora Orbana i Fideszu – wskazał Mihály Rosonczy-Kovács.
Coraz częściej pojawiają się opinie, że węgierska partia TISZA czerpie inspirację z doświadczeń polskiej sceny politycznej. W szczególności wskazuje się na podobieństwa do strategii, którą w ostatnich latach realizował Donald Tusk. Chodzi o sposób budowania szerokiego zaplecza wyborczego oraz styl prowadzenia kampanii. W efekcie działania te zaczynają przypominać sprawdzony już model mobilizacji wyborców przeciwko rządzącym.
– Premier Donald Tusk otwarcie powiedział pod koniec października, że dzwonił do niego wiele miesięcy temu lider TISZA jak to się robi. Mówi się o tym, że jest kontakt między sztabami Platformy Obywatelskiej i Péter Magyar i rzeczywiście kampania jest bardzo podobna. Tak samo, jak Donald Tusk musiał sięgnąć po bardzo heterogeniczny elektorat, tak samo po taki elektorat musi sięgać Péter Magyar. Ten elektorat łączy nienawiść wobec rządu konserwatywnego – oznajmił analityk i ekspert ds. międzynarodowych.
Ostatnie wizyty przywódców krajów Europejskich na Węgrzech pokazują, że kraj ten nadal odgrywa istotną rolę w relacjach międzynarodowych.
– Bardzo wielu liderów politycznych przybyło ostatnio do Budapesztu. To pokazało, że Węgry nie są izolowane – akcentował dyrektor ds. międzynarodowych Nézőpont.
radiomaryja.pl




