fot. trybunal.gov.pl

Pos. M. Wójcik: Gdyby się okazało, że sześciu kandydatów na sędziów TK złoży w inny sposób – niż przed prezydentem – ślubowanie, to będzie to zamach na Urząd Prezydenta RP

Mogę sobie wyobrazić, że rządzący będą próbowali stworzyć poprzez tę grupę jakiegoś alternatywnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, być może w jakimś pomieszczeniu będą się spotykali jako drugi Trybunał Konstytucyjny. (…) Jak było przesłuchanie tych kandydatów, zadałem banalne pytanie: kto jest Prezesem Trybunału Konstytucyjnego? To było bardzo konkretne pytanie, które miało pokazać, że oni nie uznają prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego, jako legalnego prezesa. Proszę sobie wyobrazić, że nikt nie odpowiedział na to pytanie – zwrócił uwagę Michał Wójcik, poseł PiS, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W audycji „Aktualności dnia” Michał Wójcik odniósł się do obecnej sytuacji, jaka dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego. Poseł PiS zauważył, że mamy do czynienia z zamachem stanu. Cała sprawa ma kontekst polityczny i kontekst prawny.

Ta władza zawłaszczyła już wiele instytucji. Zawłaszczyła media publiczne, zawłaszczyła prokuraturę. Przypomnę, tam jest nielegalny prokurator krajowy. Napadła na Krajową Radę Sądownictwa, napadła na sądownictwo, na wymiar sprawiedliwości. W tej chwili dokonuje napadu na Trybunał Konstytucyjny. (…) W sensie politycznym chodzi o to, żeby obsadzić swoimi ludźmi Trybunał Konstytucyjny i podważyć legalność tego, który dzisiaj jest i który działa. Podważyć legalność prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego – mówił polityk.

Jeżeli chodzi o wymiar prawny, to prezydent RP zgodnie z polskim porządkiem prawnym jest tą osobą – zgodnie z ustawą wydaną na podstawie Konstytucji – wobec której przyjmowane jest ślubowanie.

–  Jest osobą, która uczestniczy w całym procesie. Jest drugim etapem całego procesu, czyli Sejm wybiera kandydatów i w tym przypadku wybrał sześć osób, natomiast prezydent RP nie jest notariuszem, nie jest listkiem figowym. Prezydent jest człowiekiem, który pełni funkcję i w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek sprawdzić, czy cała procedura była prawnie dopuszczalna, czy nie było błędów proceduralnych. Oczywiście to jest podważane przez naszych przeciwników. Mówią, że prezydent jest notariuszem, że to jest tylko pewien ceremoniał – zaznaczył gość Radia Maryja.

To wszystko – jak zauważył Michał Wójcik – prowadzi do poważnego sporu politycznego.

Mogę sobie wyobrazić sytuację, w której prezydent nie będzie chciał przyjąć ślubowania albo będzie odwlekał to ślubowanie. Dlaczego? Jest jeden bardzo poważny błąd proceduralny. On polega na tym, że każdy sędzia Trybunału jest wybierany na dziewięcioletnią kadencję, indywidualną kadencję. Ustawodawca tak przewidział, że jak się kończy kadencja, to 30 dni przed upływem tej kadencji powinien być już nowy kandydat na sędziego. Chodziło o to, żeby był ten wybór na zakładkę, żeby nie było tego, co jest w tej chwili, że jest sześć osób, bo przez dwa lata władza nie obsadzała wakatów w Trybunale Konstytucyjnym i nagle sobie przypomniała, że jest sześć miejsc wolnych. Naraz te sześć miejsc chce uzupełnić. Natomiast ustawodawca przewidział, że są indywidualne kadencje. Kiedy się kończy kadencja, musi być nowy sędzia od razu. Nie ma takiej przerwy. Dlaczego? Chodziło o to, żeby Trybunał zachował ciągłość działania, że jest tak ważnym podmiotem, tak ważnym organem, żeby nie było paraliżu Trybunału Konstytucyjnego   tłumaczył poseł PiS.

Nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do złamania przepisów.

– Co się może dalej dziać? Otóż może dojść do próby zamachu na Trybunał Konstytucyjny. To już się rozpoczyna. Gdyby się okazało, że tych sześciu sędziów złoży w inny sposób, niż przed prezydentem, ślubowanie, to będzie to zamach na Urząd Prezydenta RP. Mogę sobie wyobrazić, że oni będą próbowali stworzyć poprzez tę grupę jakiegoś alternatywnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, być może w jakimś pomieszczeniu będą się spotykali jako drugi Trybunał Konstytucyjny. (…) Jak było przesłuchanie tych kandydatów, zadałem banalne pytanie: kto jest Prezesem Trybunału Konstytucyjnego? To było bardzo konkretne pytanie, które miało pokazać, że oni nie uznają prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego jako legalnego prezesa. Proszę sobie wyobrazić, że nikt nie odpowiedział na to pytanie, więc oni już doskonale wiedzieli wtedy, co zamierzają robić – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z posłem Michałem Wójcikiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj