Pokój na Ukrainie pozostaje pod znakiem zapytania
Działania wojenne na Ukrainie nie ustają, a napięcia wokół konfliktu rosną także na arenie międzynarodowej. Pewny jest kolejny pakiet sankcji wobec Rosji, z drugiej strony niepewne pozostają formy pomocy dla Ukrainy. Rozmowy o pokoju pozostają w martwym punkcie.
Rosja poinformowała, że w weekend zestrzeliła 250 ukraińskich dronów lecących w kierunku Moskwy. Urzędnicy twierdzą, że była to największa próba ataku na stolicę od co najmniej roku.
Rosyjskie zasoby militarne próbuje ograniczyć Europa. Unia Europejska nałoży na Rosję dodatkowe sankcje za zbrodnie wojenne związane z masakrą w Buczy. Mimo tragedii popełnianych w miejscach, z których wycofuje się rosyjska armia, na liście nowych sankcji nie znajdzie się najbardziej dotkliwy punkt o całkowitym odcięciu się od dostaw rosyjskiego gazu.
– Do tych 2600 sankcji dodano również cztery sankcje wobec kremlowskich propagandystów, w tym Francuza-Rosjanina Adriena Bocqueta, prawdziwego rekrutera zagranicznych bojowników na Ukrainie odpowiedzialnego za gloryfikację zbrodni wojennych. Jest on również odpowiedzialny za kampanie dezinformacyjne w Europie i Afryce – mówi minister spraw zagranicznych Francji, Jean-Noel Barrot.
Szczególnie przeciwne odłączeniu się od rosyjskiego gazu są Niemcy. Kością niezgody w Unii są również formy pomocy dla Ukrainy. Wielomiliardową pożyczkę blokują Węgry.
– Dopóki Ukraińcy będą się z nami droczyć, dopóki nie wznowią dostaw ropy z powodów politycznych i dopóki będą próbować wywołać kryzys naftowy na Węgrzech, to po prostu nie ma mowy – mówi minister spraw zagranicznych Węgier, Peter Szijjarto.
Węgierski minister spraw zagranicznych wyraził stanowczy sprzeciw dla 90 miliardów euro kredytu i każdej innej pomocy finansowej. Węgry sprzeciwiają się także wstąpieniu Ukrainy do Wspólnoty. Kraj pozostanie przy swoim stanowisku tak długo, jak długo zawieszony pozostanie przepływ ropy przez rurociąg „Przyjaźń”.
– Nasze stanowisko jest niepodważalne – dodaje Peter Szijjarto.
Transport rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację został wstrzymany pod koniec stycznia z powodu uszkodzeń, których naprawa – jak twierdzi Kijów – zajmie trochę czasu.
Polityczne spory wokół gazu i ropy zagłuszyły dążenie do trwałego pokoju. Pojawiły się informacje, że Moskwa odrzuca możliwość rozmów o zawieszeniu broni. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, dementuje i twierdzi, że sprawy straciły jedynie dynamikę.
– Oczekujemy na kolejną rundę rozmów – przekonuje Dmitrij Pieskow.
Ostatnie negocjacje na temat pokoju na Ukrainie odbyły się pół roku temu w Stambule.
TV Trwam News



