fot. PAP/Marcin Gadomski

Poseł Mateusz Morawiecki stanie przed komisją etyki PiS

Internetowa kłótnia posłów Prawa i Sprawiedliwości będzie miała swój finał przed partyjną komisją etyki. Staną przed nią były premier Mateusz Morawiecki i wspierający go posłowie.

W połowie lutego prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, zakazał politykom swojej partii przenoszenia wewnętrznych sporów do mediów i internetu.

„Każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce oraz Prawu i Sprawiedliwości” – napisał na platformie X Jarosław Kaczyński.

Polecenie prezesa uspokoiło na krótki czas publiczne spory. W czwartkowy wieczór na portalu X wpis Patryka Jakiego i nagranie z jego spotkania ze studentami w ostrych słowach skomentował były premier Mateusz Morawiecki.

„Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu, w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie” – mówił w mediach społecznościowych poseł Mateusz Morawiecki.

W dyskusję włączyli się też posłowie Ireneusz Zyska oraz Mirosława Stachowiak-Różecka. Razem z byłym premierem, decyzją kierownictwa partii, mają stanąć przed wewnętrzną komisją etyki.

– Nie mam pretensji do nikogo. Cieszę się, że znalazłem się w tak doborowym towarzystwie z panem premierem Mateuszem Morawieckim i z panią poseł Mirą Stachowiak-Rożecką – skomentował poseł Ireneusz Zyska.

Polityk PiS zapewnił również, że nie planuje opuszczenia Prawa i Sprawiedliwości. Kierownictwo partii analizuje wpisy innych polityków, m.in. Patryka Jakiego. Rzecznik PiS, Rafała Bochenek, zapewnił, iż głównym celem tych działań jest utrzymanie jedności formacji.

– Mam nadzieję, że jednak wszyscy, którzy tworzymy środowisko Prawa i Sprawiedliwości, kierujemy się odpowiedzialnością za Polskę, kierujemy się zdrowym rozsądkiem, jeżeli chodzi o przyszłość polityczną naszej ojczyzny – powiedział poseł Rafał Bochenek.

W partii pojawiły się nowe napięcia po ogłoszeniu przez Jarosława Kaczyńskiego, że wybrał już kandydata na premiera. Prezes PiS dał jasno do zrozumienia, iż nie będzie to Mateusz Morawiecki, który jest obciążony błędami rządu Zjednoczonej Prawicy.

TV Trwam News

drukuj